> Mości wampira witamy w Królestwie serdecznie.
I Wy mości Pawle witajcie.
> Waszej Archontowskiej Ekscelencji uważać, bo w Dreamlandzie nie jest
> bezpiecznie. Mamy naprawdę wiele niebezpiecznych stworzeń czychających
> na bezbronne wampiry.
Ah, nie boję się niebezpieczeństw Waszego świata.
> W Kakutach w nieustannym stanie najwyższej gotowości bojowej
> utrzymywana jest chłopska milicja uzbrojona w pochodnie, czosnek i
> osikowe kołki. W Morlandzie żyje wampir mentalny - Marcus Estreicher,
> który potrafi zrobić wodę z najtwardszego mózgu.
Ani pochodnia, ani kołek, ani czosnek mi nie groźny. Po prawdzie to bardzo go lubię i nierzadko stosuję jako przyprawę. Pana Marcusa z przyjemnością bym poznał. Nie straszne mi wampiry mentalne, bowiem na Nas wpływu nie mają.
> Dreampolis gnieżdżą się Politycy. Najgorszy rodzaj zdegenerowanych
> krwiopijców. Potrafią wyssać z człowieka ostatnią kroplę krwi,
> brutalnie i bezlitośnie. A raz ugryziony człowiek staje się im
> bezgranicznie ufny, co tylko potęguje niebezpieczeństwo grożące
> wszystkim z ich strony. Strzeżcie się!
Ah, o politykach to widać mało wiadomo. Ale z ogromną przyjemnością poznam i zaprzyjaźnię się z niejednym z nich. Za ostrzeżenia uprzejmie dziękuję.
Proszę na siebie uważać.
-- Tibor Juliani, Archont KsiężycaReceived on Wed 27 Aug 2008 - 08:16:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET