Nie lękajcie się. Nie przybywam tu by Was zabierać, nie przybywam by wieścić powstanie nowego państwa, nowego miejsca do życia. Nie muszę, bowiem Nasz Świat istnieje obok Waszego, jest jego odbiciem. Nie jest sformalizowany w takim sensie, w jakim jest Wasz kraj. Nasz Świat nie ma granic, polityki zagranicznej, sporów międzynarodowych, obywatelstwa. Ma jednak reguły, hierarchię, wewnętrzne spory i walki. Nasz Świat to nasze codzienne, czy raczej conocne życie pełne intryg, romantycznych uniesień, radości i smutku zmieszanego w szklance ze smutkiem mroku, powabem romantyzmu i nutką dekadencji.
Nie stanowimy zagrożenia dla Waszego państwa i jego obywateli - to jest bardzo ważne. Nie lękajcie się więc. Kim jesteśmy? Wiecie już. Czym jest nasze życie? Wiecie już. Zwykło się mówić o nas różnie - dzieci Kaina, synowie Draculi, wampiry, demony, potwory, krwiopijcy... Osobiście nie mam pojęcia kim był Kain, w naszej mitologii go nie ma, Dracula... tak Dracula jest, ale przeceniacie jego rolę, i jego moce. Czy jestem wampirem? Jestem. Czy jestem demonem? Tę kwestię nie mi rozstrzygać. Czy jestem potworem, który pije krew? Tak, piję krew, ale nie jestem potworem. Zobaczcie, wyglądam tak samo jak Wy. Chodzę tak samo ubrany, nie raz mijaliśmy się na ulicach Waszych miast, a nie baliście się mnie. Nikt nie krzyczał, nikt nie rozpaczał, nikt nie wołał pomocy. Być może bycie potworem żyjącym pośród...innych potworów czyni mnie...człowiekiem? Człowiekiem-wampirem?
Życzę dobrej nocy... do zobaczenia.
-- Tibor Juliani, Archont KsiężycaReceived on Wed 27 Aug 2008 - 07:52:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET