Przepraszam, do kogo te słowa? Dreamland od czasu abdykacji JKW Armina Frederika (a nawet wcześniej) jest na dobrą sprawę jedyną stroną Sojuszu zainteresowaną ciągnięciem tej konstrukcji. Nie ma co ukrywać - Sojusz już od jakiegoś czasu kulał, a Sarmaci uderzają po prostu w najsłabsze ogniwo: w Scholandię.
> W tym czasie udało
> się zrobić niewiele, jednak większość inicjatyw wychodziło ze strony
> Scholandii, zatem jeśli teraz obywatele Dreamlandu współpracę
> Scholandii z Sarmacją odbierają jako gwoździe do trumny Sojuszu to
> może należałoby się jednak zastanowić nad tym co Dreamland zrobił dla
> rozwoju Sojuszu?
No, to już są wolne żarty! Ekscelencja raczy sobie kpić Dreamlandczykom w żywe oczy! Może zamiast rzucać puste słowa, trochę twardych faktów. Na liście dyskusyjnej Sojuszu wszystkie z wyjątkiem jednego maile wysłane od początku 2007 roku były wysłane przez dyplomatów dreamlandzkich domagających się aktywności ze strony Scholandii.
> Z wyrazami szacunku
> mgr net. Krystian S. „Leon" Gmurek, Baron z Gmurowa
> Ambasador Królestwa Scholandii w Królestwie Dreamlandu
(-) Pavel Svoboda, r.s. Received on Mon 25 Aug 2008 - 01:27:40 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET