Nie. Chcielibyśmy usłyszeć, jak Królestwo Scholandii zamierza zareagować na uporczywe upokarzanie i obrażanie swojego Sojusznika przez Sarmację.
> Scholandia nie ukrywała i nie zamierza tego
> czynić teraz, iż od pewnego czasu stosunki na linii Grodzisk - Scholopolis
> znacznie się poprawiły i obydwu stronom zależy na ich utrzymaniu.
A co jeśli poprawa stosunków na linii Grodzisk - Scholopolis w bezpośredni sposób wpływa na pogorszenie stosunków na linii Grodzisk - Dreamopolis? Czy Scholandii zależy na poprawie owych stosunków tak bardzo, by być gotowym na pozostawienie Sojusznika w tyle?
Jest chyba jasne nawet dla ślepca, że Sarmacja rozgrywa Sojuszników przeciw sobie. Ostentacyjnie zwraca więcej uwagi na Scholandię niż kiedykolwiek wcześniej i równie ostentacyjnie kompletnie ignoruje istnienie Dreamlandu. Scholandia zdaje się łapać na tę przynętę jak dziecko. Efekt będzie taki, że Sojusz się rozpadnie, Sarmacja osiągnie tym swój cel i straci zainteresowanie swoim "wielkim partnerem". Polityka zagraniczna powinna polegać na przewidywaniu tego typu wydarzeń i przeciwdziałaniu im, prawda?
> Z wyrazami szacunku
Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda, r.s.
Received on Sun 24 Aug 2008 - 04:52:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET