Chwila grozy i wielki happy-end

From: Paweł <wajlonis_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 6 Aug 2008 15:00:53 +0200


Drodzy moi współtowarzysze wirtualnego żywota!

Od piątku do dnia dzisiejszego nad Królestwem zbierały się ciemne chmury. Otóż przez ten okres pozbawiony byłem (tak! To straszne!) dostępu do internetu! Ta barbarzyńska i pełna bólu sytuacja wiązała się z parudniowym wyjazdem z kumplami, a wcześniej - wyjazdem na zlot. Na szczęście już wróciłem do regularnego żywota.

Przede wszystkim - gratuluję wszystkim włączonym w poczet szlachty i wszystkim nobilitowanym. Bez was wszystkich i bez waszego wkładu w Królestwo nie bylibyśmy tutaj, gdzie jesteśmy, a zdecydowanie o parę dekad do tyłu.

Miło też wiedzieć, że Dreamland żyje - przez te kilka dni uzbierałem naprawdę sporo nieprzeczytanych wiadomości, co pozwoliło mi utwierdzić się w przekonaniu, że Dreamland jeszcze nie umarł. Wszystkim, którzy sądzą inaczej, radzę nie odbierać poczty przez kilka dni.

Fajnie jest wrócić!

--

/-/ Paweł Erwin już-markiz de Archien-Liberi Margrabia Marchii Dhatar
--

The Liberi Project: www.myspace.com/theliberiproject Received on Wed 06 Aug 2008 - 06:00:56 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET