Udało mi się szczęśliwie wrócić ze zjazdu w Łodzi. Muszę powiedzieć, że mimo pewnych braków w organizacji (adekwatniej byłoby chyba: braku jakiejkolwiek organizacji :) ), było bardzo, bardzo fajnie. Jestem nieco wymęczony, zwłaszcza że nie udało mi się jednak zażyć snu w hostelowym pokoju, ale bardzo z udziału w tej imprezie zadowolony. Wielkie dzięki dla Artura Piotra, Jubei, Ghardina, Bagera, Alchiena, Pavla, Pawła i Pawła. Już teraz żałuję, że nie będę mógł się zjawić w Warszawie, ale tych którzy się jeszcze nad tym zastanawiają - bardzo gorąco do tego zachęcam. Naprawdę bardzo fajne przeżycie "poznać" (na ile można poznać osobę w ciągu paru godzin) tych wszystkich ludzi na żywo i przekonać się, że w realu są jeszcze dziwniejsi.
Postaram się jeszcze dziś napisać "na gorąco" relację ze zjazdu i opublikować ją w Graficie.
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Sat 02 Aug 2008 - 10:06:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET