Re: [dreamland] Czat w Morlandzie.

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 31 Jul 2008 11:24:51 +0200


Witam,

Na ile jestem w stanie odtworzyć spotkanie w pamieci - było całkiem przyzwoicie (choć akurat może w kontekście tego, co się działo, nie jest to najlepsze słowo... powiedzmy raczej: nieźle).

Przez zajazd przewinęło się kilkanaście osób, w momentach szczytu kumulowało się dziesięciu gości, wśród których panowały na ogół bardzo dobre stosunki. Zważywszy na obecność gości od dawna zmarłych lub za zmarłych uznanych - stosunki te zachaczały momentami o nekrofilię. Były klapsy, szokujące wyznania (w ramach których opiekujący się zajazdem Pavel Svoboda zdradził kilka tajników regionalnej kuchni) i pewnie coś tam jeszcze było, czego w tej chwili nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Generalnie podobało się.

Dziękuję za miłe przyjęcie w Morlandzie [choć wiem doskonale, że jeśli już ktoś przyszedł to nie po to, żeby mnie przywitać, tylko żeby zobaczyć jak Jubei dostaje klapsa (a skoro tak, to frekwencja i tak była druzgocząco niska, jeśli zaledwie kilkanaście osób zjawia się by to zobaczyć, to świadczy o tym, że Pan Petrowinek jednoznacznie i bezpośrednio wyrażający oburzenie wraz z diagnozą preferencji Dreamlandczyków nie był zupełnie bez racji)].

Pozdrawiam,
Marcus Estreicher Received on Thu 31 Jul 2008 - 02:25:03 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET