Moim zdaniem Scholandczycy wyznają zasadę Sojuszu na papierze i nie będą skłonni podjąć bardziej zdecydowanych działań. Natania z kolei to już chyba tylko marionetka Sarmacji, więc nam nie pomoże. WKE zniszczyliśmy na własne życzenie. Al Rajn zdradziliśmy dla Wandystanu i traktowaliśmy zbyt chłodno, przez co też jest bardziej za Sarmacją. Niestety zrujnowaliśmy sobie politykę zagraniczną. Najbardziej przyjazny byłby Wandystan, ale z nim możemy podpisać najwyżej v-konkordat, bo poza Kościołem Wandy nie widzę innych owoców wspólpracy :) Nie widzę szans na wywarcie presji dyplomatycznej na Sarmacji.
> Pozdrawiam,
> ax. Ghardin
Pozdrawiam,
wicehrabia Grandin
Received on Tue 29 Jul 2008 - 08:01:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET