> Poza tym godne potępienia jest ciągłe, uparte unikanie
> odniesienia do Sojuszu w jakimkolwiek dokumencie wydanym
> przez MSZ Księstwa. Mimo wielokrotnych uwag, prywatnych
> i oficjalnych, przypominających o istnieniu Sojuszu i
> ścisłych związkach, jakie łączą Dreamland, Scholandię
> i Natanię, Sarmacja zdaje się wyznawać zasadę "jeżeli
> nie będziemy o tym mówić, to zniknie".
A co na to nasi sojusznicy? Czy były rozważane jakieś ostrzejsze kroki, np. ignorowanie wszelkich kontaktów przedstawicieli Sarmacji w przypadku adresowania ich do pojedynczych państw zamiast do Sojuszu?
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET