> Gabriel ironizował sobie, że skoro nie chcą pomocy w Surmali, to może
> pomożesz Morlandowi, który akurat do upadających bynajmniej nie należy.
Do upadających - nie należy. Ale liczę, że ma Księżna nieco wyższe ambicje niż jedynie wykluczenie prowincji z grona tych upadających. Należy mierzyć nieco wyżej :)
> panie Marcusie, o pomoc prosić nie mam narazie zamiaru,a napewno nie
> Pana! Morland to piękne Księstwo i nie chcę by zostało zniszone, więc
> nie mam zamiaru Pana do niego wpuszczać!
Z całym szacunkiem i ogromną sympatią: nie ma Księżna w sprawie wpuszczenia mnie do Morlandu nic do gadania. Po wypowiedzi Gabriela przypomniałem sobie jednak, że w Morlandzie istnieje ustrój, który bardzo mi odpowiada, więc tak czy owak - właśnie jestem w trakcie przeprowadzki.
> Tym bardziej nie sądzę by miał
> pan jakąś dużą przychylność ze strony naszych mieszkańców.
Się okaże ;)
> Więc proszę sobie wybić z głowy pomysł przeprowadzki, bo napewno tego
> (patrz niżej) nie zaakceptuję!
Proszę sobie sprawię przemyśleć, gdyż (patrz wyżej) akceptacja Księżnej nie jest mi w tym przypadku do niczego potrzebna. :)
> Pozdrawiam
> (-) Marion baronowa Cirilla
> Księżna Morlandu
> PS. jak to mówia, nie drażnij Lwa :) a mój ród wywodzi się od Lwicy z
> Cintry, a nazwisko Cirilla, Lwiątka z Cintry też do czegoś zobowiązuje..
> wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;)
Rozumiem, nie zapomnę o krześle, bacie i paru okręgach do przeskakiwania. Myślę, że z lwami też da się zrobić fajny show ;)
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Tue 29 Jul 2008 - 01:58:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET