Re: [dreamland] Podsumowanie.

From: Pavel Svoboda, rs. <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Sat, 26 Jul 2008 19:25:06 +0100


> Bo spójrzmy. Co my tu mamy. Marcus wysuwa - przynaję - niemożliwą do
> akceptacji propozycję, w której oferuje swoją pomoc (konkretną, opisaną w
> dokładnym planie i pozytywną dla rozwoju Surmalii i Królestwa pomoc),

Czy Pan czyta to co Pan pisze, Panie Piotrze? JKMość urządza sobie kpiny, bo odrzucił niemożliwą do akceptacji propozycję? A czego konkretnie Pan oczekuje?

A propozycja jest niemożliwa do akceptacji i chyba specjalnie po to została skonstruowana - żeby można było jak Nagisa obrazić się na Boży świat i powiedzieć "ja próbuję pomóc, ale mi się podcina skrzydła". DPD robi z siebie ofiarę, jednocześnie nie musi nic robić, idealne rozwiązanie.

A co, że tak zapytam, z wielkimi deklaracjami o pracy oddolnej? Zaraz okaże się, że do IP też DPD musi się dostać, bo inaczej nic się nie da zrobić. Ale ponieważ nie wierzą w demokrację reprezentatywną, zarządzają by im dać mandaty poselskie z pominięciem wyborów. Naprawdę można zrobić wiele na rzecz aktywizacji prowincji nie będąc Namiestnikiem. Gdyby DPD przygotowała nowe strony dla Gedanii i Namiestnik Kalicki odmówiłby umieszczenia ich na serwerze, wtedy uwierzyłbym, że Marcusowi klika rzuca kłody pod nogi. Ale takie propozcyje to czysta prowokacja.

A też od Króla czego oczekiwać? Jest ewidentne, że JKM sam zaniedbał sprawę. Nie może teraz iść na całość wyrzucając urzędników, skoro sam ponosi częściową odpowiedzialność za sytuację. Józef Kalicki powinien trafić na dywanik do JKM, otrzymać jakichś konkretny termin na poprawę stanu prowincji i dopiero jak efekty nie będą zadowalające, JKM może rozejrzeć się za nowym Namiestnikiem. Jeśli JKM dotąd nie interesował się sytuacją w Surmali (co wydaje się ewidentne), nie może teraz z nienacka wyrzucić Kalickiego, bo to nieuczciwe - markiz Kalicki stałby się kozłem ofiarnym. To tak, jakby dyrektor firmy wyjechał na rok i pewnego dnia nagle zjawił się w firmie i bez ostrzeżenia zwolnił tych, którzy się obijają. Po to jest przełożony, by swoich podwładnych nadzorował i wyznaczał standardy. Dopiero gdy to robi, można powiedzieć, że podwładny wie czego się od niego oczekuje i uczciwym jest zwolnienie go, jeśli nie spełnia on oczekiwań.

Dlatego uważam, że powołanie komisji jest logicznym i właściwym krokiem, choć oczywiście jej skład jest śmieszny. A swoją drogą po co Marcus domaga się gwarancji nieusuwalności? Kiedy ostatnio usunięto Namiestnika nie na własną prośbę? Ostatni był chyba Mateusz Karczewski i ten stracił stanowisko tylko wtedy, gdy wyszło na jaw, że kłamał odnośnie swoich dodatkowych obywatelstw i funkcji w innych państwach - więc nie pod byle pretekstem. Zresztą Marcus był Namiestnikiem dwukrotnie i to nie on aplikował o stanowisko wtedy, ale to on był proszony o przyjęcie funkcji. Czy wtedy jakaś sitwa próbowała go usunąć? Jakoś sobie nie przypominam. Tak jak powiedziałem, warunki zostały JKMości postawione tylko po to, by JKMość nie miał wątpliwości, że aplikant nie chce objąć tego stanowiska, tylko szuka wymówek. Pan, Panie Piotrze nie jest Namiestnikiem, a jakoś jest Pan w stanie działać na rzecz aktywizacji Królestwa prowadząc gazetę. Sądziłem, że DPD zajmie się podobną działalnością, czytając ich manifest, ale widać się myliłem.

(-) P. Svoboda, r.s. Received on Sat 26 Jul 2008 - 11:25:13 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET