> > Oczywiście, ale żeby niektórzy mogli sobie porozmawiać o dupach, ktoś
> > jednak musi dbać o to, by ten burdel funkcjonował.
> >
> Jeśli zarzut jest kierowany do mnie. To zapewniam że coś jednak robię. A
> przynajmniej czasami się zdarzy :-)
Nie zarzut, taka refleksja ogólna :) Po prostu irytuje mnie czasem, jak ludzie zupełnie nie zaangażowani właśnie w tą makropolitykę i kwestie najbardziej sporne, narzekają że inni się sprzeczają, a oni by woleli o kwiatkach porozmawiać. Jakby mnie nie interesowało dobro Królestwa i praca właśnie na dużą skalę - też bym prowadził kwiaciarenkę i mówił szeptem. Sam wolałbym wtedy na luzie porozmawiać o nowej mieszkance, niż żreć się z archienoidami. Ale w pewnych kwestiach - tak się nie da.
> Pzdr.
> (-)sir Etherard de Godwin
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Sat 26 Jul 2008 - 03:06:46 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET