> Nie mydl mi oczu, że chodzi wyłącznie o prestiż - w to może
> uwierzyłby pięciolatek.
W przeciwieństwie do Ciebie - znam dość dobrze Józefa (nie tylko wirtualnie) i rozmawiałem z nim wtedy o tym. Nie mam dowodów, że nie miał złych intencji; tak, jak Wy nie macie dowodów, że miał złe. Ale ja znam tego człowieka, uważam go za przyjaciela.
Pozdrawiam,
książę Alchien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET