> Ghardinie - ty żyjesz?! :)
>
> To już drugi raz, kiedy odzywasz się po tym, jak udaje mi się rozpętać
> piekło na LDKD. Jeśli ta prawidłowość się utrzyma (nie będziesz się odzywał
> na codzień, a dopiero w takich walkach), będę robił to częściej. Bardzo
> fajnie jest zobaczyć w inboxie maila z hasłem "Ghardin" w polu "nadawca".
Jakoś tak wyszło :) Miałem luźniejszy dzień w pracy :) Co do tej prawidłowości - to jakaś zależność chyba faktycznie jest. Ale to może być trochę złudne - po prostu dyskusje/awantury z Twoim istotnym udziałem często stanowią ok. 80% produkcji LDKD, więc statystycznie mam największe szanse na włączenie się w którąś z nich ;-)
>> Primo, robienie z Estreichera prawdziwej bestii, wulgarnej i brutalnej, >> z pewnością mile połechtało jego ego, ale nijak się ma do prawdy.
To powiedz najpierw, jakie lubisz najbardziej (uprzedzam, że ogrodnikiem raczej nie jestem...) :)
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
Received on Thu 24 Jul 2008 - 10:54:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET