Re: Re: [dreamland] DPD: Odbudowa Ksi ęstwa Surmal i - This is how we do it.

From: Paweł <wajlonis_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 24 Jul 2008 11:12:12 +0200


24-07-08, Ghardin <ghardin_usunto_at_wp.pl> napisał(a):
> Witam!

(...)

>
> Pawle - nie wiem, czy świadomie próbujesz się tu ośmieszyć, czy
> osiągnąłeś to przypadkiem. Przedstawiony przez Ciebie obraz jest tak
> karykaturalnie przerysowany, że traci wszelkie szanse poważnego odbioru.
> Postawiłeś się tutaj na poziomie albonowskich teorii spiskowych, stąd
> taki mój odbiór Twoich słów.

No co, czasem lubię robić z igły widły.

>
> Primo, robienie z Estreichera prawdziwej bestii, wulgarnej i brutalnej,
> z pewnością mile połechtało jego ego, ale nijak się ma do prawdy.
> Estreicher to również niezły mówca, całkiem sprawny organizator, aktywny
> działacz. Przedstawiając go w jednoznacznie i dramatycznie złym świetle,
> uzyskałeś portret płaski i niewiarygodny - tym samym zupełnie osłabiłeś
> jego wymowę. A chyba nie o to Ci chodziło :)

Nie przeczę, Marcus ma swoje pozytywne cechy, ale moim zdaniem obecnie cechy negatywne zdają się przysłaniać całkowicie całą resztę. Co z tego, że napisze ładne przemówienie, skoro potem kogoś w nim wyzwie (tak, wiem, pies odnosił się do psa ogrodnika, ale jednak...).

>
> Secundo - trudno zauważyć, żeby Estreicher uzurpował władzę, próbował ją
> wydrzeć z prawowitych rąk czy ingerował w autonomię prowincji. Nie
> przejął stron, nie podpisuje paszportów, nie wydaje dekretów, nie
> wchodzi w kompetencje Księcia. Opracowywać i ogłaszać plany wolno
> naprawdę każdemu, nawet Tobie :-) Marcus nawołuje do określonych zmian,
> w tym do zmian kadrowych. Jeśli spróbuje sięgnąć po faktyczną władzę w
> prowincji, to proponując Królowi swoją osobę na urząd Namiestnika
> Surmali (co byłoby logicznym następstwem obecnych działań Marcusa).
> Pamiętajmy, że Namiestnicy nie są wieczni - można i należy ich zmieniać,
> jeśli przestają się sprawdzać, mieć czas czy ochotę.

Dobrze, dobrze, przyjmuję krytykę.

>
> Tertio - słowo królewskie nie jest ani święte, ani niepodważalne :-)
> Przeciwnie, zawsze wskazana jest krytyczna analiza słów i deklaracji
> Korony. Król to - owszem, Głowa, Symbol i Tradycja, ale przede wszystkim
> - urzędnik państwowy, mający o to państwo dbać. Czy słowa prezydenta RP
> traktujesz jako święte i niepodważalne? A może słowa królowej Elżbiety?
> Bałwochwalcze uwielbienie zazwyczaj władzy nie pomaga, prowadzi raczej
> do jej degeneracji :)

No widzisz... trafiłeś na monarchistę-idealistę. Dla mnie słowo królewskie zawsze będzie stało ponad wszystkimi innymi. Raz, że JKMość to, odkąd przybyłem do Dreamlandu, zawsze była najmądrzejsza osoba w Królestwie, dwa, że dla mnie te słowo jest niepodważalne. Skoro JKM ustanowił taką a nie inną osobę Namiestnikiem, to on sam będzie wiedział, kiedy taką osobę ewentualnie odwołać. Nie bronię nikomu prawa do protestu, rozumiem, że każdy może wyrażać swój sprzeciw, jeśli chce, ale sam jestem typem, dla którego protestowanie przeciwko Królewskim decyzjom nie ma moralnego podłoża. Kazdy może się nie zgadzać z Królem, ja też, ale u mnie respekt dla legalnych prawnie decyzji zawsze był na pierwszym miejscu.

>
> Podsumowując: Umiaru, Pawle, umiaru! :)

Ale tak jest zabawniej :P

>
> Pozdrawiam,
> ax. Ghardin

-- 
/-/ Paweł Erwin de Archien-Liberi
Margrabia Marchii Dhatar
-- 
The Liberi Project: www.myspace.com/theliberiproject
Received on Thu 24 Jul 2008 - 02:12:16 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET