> Ależ to i ja się podpiszę pod tym, żeby struktury partyjne rozwijały
> się
> na poziomie regionów! Niestety prawda jest taka, że partie powstają
> "odgórnie", zatrzymują się na szczeblu federalnym i (w
> przeciwieństwie
> np.
> do Sarmacji) nie tworzą lokalnych oddziałów ani nawet nie mają
> czegoś,
> co
> lokalnym oddziałem można nazwać.
Zgoda, tu sie zgadzam. Na tym polu czegos zdecydowanie brakuje. Ale gdzies trzeba zaczac...
> Naprawdę, śmieszy mnie sytuacja, gdy eks-Namiestnicy Luindoru i
> Weblandu
> walczą o lepszą przyszłość Surmalii, nie pytając ani nie werbując do
> akcji
> Surmalajczyków.
..Aktywnych Surmalajczykow jest obecnie trzech, jak wiemy z ogloszenia KWK. Nie bardzo jest w czym przebierac. Luindor i Furlandia do dzis bylyby wirtualna pustynia, gdyby nie dyskretnie stymulowana migracja ludzi z innych prowincji. Jesli nowa DPD ma pomysl na swego rodzaju pogotowie samorzadowe, taka Druzyne A ktora kursuje po prowincjach i ratuje tych, ktorzy znajda sie w opalach, to niech wyprobuja swoj pomysl. Moze okaze sie skuteczny.
I jeszcze jedno: po co sie ksiaze rozdrabnia? Obaj sa eksnamiestnikami Luindoru :)))
> Pozdrawiam,
> książę Alchien
Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda, r.s.
Received on Tue 22 Jul 2008 - 06:23:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET