> W odpowiedzi na list od Pavel Svoboda, rs. (2008-07-22):
> > A cóż to znów za monarchofaszystowskie slogany? Obszarnikom i burżujom
> > od dreamlandzkich prowincji wara! Po to każda prowincja ma parlament,
> by
> > struktury partyjne mogły się rozwijać także na poziomie regionów. W
> > lepszych czasach tak to działało w Solardii. Partie walczyły o miejsca
> w
> > Sejmiku, a zwycięzka partia wyznaczała Kanclerza i rządziła prowincją.
>
> Halo, to była moja kwestia, tylko wczoraj nie miałem siły! ;)
> Pozostaje mi tylko podpisać się pod słowami JKW oboma rękoma.
Ależ to i ja się podpiszę pod tym, żeby struktury partyjne rozwijały się na poziomie regionów! Niestety prawda jest taka, że partie powstają "odgórnie", zatrzymują się na szczeblu federalnym i (w przeciwieństwie np. do Sarmacji) nie tworzą lokalnych oddziałów ani nawet nie mają czegoś, co lokalnym oddziałem można nazwać.
Naprawdę, śmieszy mnie sytuacja, gdy eks-Namiestnicy Luindoru i Weblandu walczą o lepszą przyszłość Surmalii, nie pytając ani nie werbując do akcji Surmalajczyków.
"...tak długo, aż wy nas też pokochacie"?
Pozdrawiam,
książę Alchien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET