> > Najlepiej byłoby właśnie, gdyby Namiestnik nie mógł należeć do partii
> > politycznych. Ale w naszych realiach to niestety niemożliwe.
> >
>
> Kompletnie nieosiągalne, bezpartyjni prowadzą raczej apolityczną karierę.
Nie sądzę, by istaniała taka potrzeba. Przecież w prowincjach też mogą działać partie. Chodzi tylko o to, żeby mierzyć siły na zamiary. Jeśli ktoś ma ogrom pracy do wykonania w prowincji, to po kiego grzyba pcha się na fotel np. Premiera? A jeśli już woli zajmować się innymi rzeczami, to niech przekażę prowincję komuś kto będzie nią zainteresowany. To pazerność na stanowiska, tytuły i władzę jest tu problemem, a nie legitymacja partyjna.
> Na pewno jesteśmy postawieni w wyjątkowo kiepskiej sytuacji. Masowo
> odchodzą od nas ludzie - z wielu powodów; sam wszystkich nie spamiętuję,
> ale zazwyczaj chodziło o to, że coś tym ludziom zwyczajnie się nie
> podobało, albo pomylili KD z grą MMORPG i zawiedli się na nas.
To dotyczy każdej prowincji, a proszę zauważyć: w Luindorze co rusz się coś dzieje, w Morlandzie trwają debaty, Republika Weblandu nabiera znów rumieńców... W Furlandii akurat dawno nie byłem, ale jeszcze parę miesięcy temu to była jedna z najaktywniejszych prowincji.
Braki kadrowe są problemem całego v-świata. Ale należy z tym walczyć, a nie opuścić ręce. Nie przyszło Państwu do głowy zreformować administracji prowincji tak, żeby mogła efektywniej działać przy mniejszej ilości obywateli? Po to, kurcze, jest Namiestnik - żeby reagować na zagrożenia i złe tendencje, starać się z nimi zawalczyć. I walczyć można, wystarczy rozejrzeć się po innych prowincjach - tylko trzeba być tym zainteresowanym i chcieć to robić. Józef woli za to lansować się w polityce na szczeblu federalnym, Senacie i na LDKD. Taki Krzysztof Jazłowiecki zresztą też jest nadaktywny na poziomie federacji - ale przynajmniej starcza mu trochę sił na Luindor.
> 'Przelot' Marcusa jest
> niestety ciążącą na nas prawdą - tu jednak pozwolę dodać, że nowe strony
> Orlovy są w budowie, już niemal na wykończeniu. Ponadto Książę Kalicki
> zadeklarował mi, że zrobi kilka poprawek w stronach Mariboru, tak by
> były zdatne do użytku - będą w spokoju czekały na nowego burmistrza, bo
> jak na razie, nie ma mocnych na to stanowisko.
Ale w jakim stopniu rozwiązuje to największe problemy? Orlova dostanie nowe strony - super. Pojawią się drobne poprawki w stronach Mariboru, fajnie. Ale czy nie uważasz, że to trochę nieadekwatne ruchy do stanu totalnej zapaści całej prowincji?
> Surmala nie może powiedzieć, co sądzi o Księciu Kalickim, może to
> powiedzieć Cyprian Lee. Według mnie, namiestnik mojej prowincji jest
> postawiony w równie trudnej sytuacji jak Surmala - wyjątkowo kiepskiej.
Powtarzam - wszyscy jedziemy na tym samym wózku jeśli chodzi o napływ osób do mikronacji. Surmala nie jest tu jakoś wyjątkowo pokrzywdzona z tego powodu. Raczej należy się zastanowić dlaczego jeśli już ktoś gdzieś zamieszkuje, to nie w Surmali? Może powodem jest to o czym pisałem - nic tam nie działa, jak powinno?
> Ja osobiście zamierzam zaangażować
> się w odnowę Księstwa, ostatnie maile na ten temat bardzo mnie
> poruszyły. Mówiąc kolokwialnie - poczułem się ;]
I bardzo fajnie. Najlepiej by było jeszcze, jakby Książę Kalicki "się poczuł".
>Na razie zajmę się
> stronami mojego miasta, potem pomyślę nad działalnością na rzecz
> aktywizacji Surmali. Ewentualnie, skoro Państwo ubolewają tak nad naszym
> stanem, mogą nam Państwo pomóc - roboty jest dużo, a więc przyda się
> każda para rąk.
Jak wszędzie, ale w KD akurat na technikę "zrób to za mnie" chyba nikt się nie złapie :) Choć w sumie... ja się złapałem. To Książę Surmali powinien kontrolować sytuację w prowincji, nie ja.
> Pozdrawyam,
> (-) whr Cyprian BJ Lee
> Burmistrz Orlovy
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Sun 20 Jul 2008 - 13:58:40 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET