Od paru dni pracowałem nad nowym artykułem dla Grafitu. Dziś po południu tekst miał przybrać ostateczną formę i zostać opublikowany. Ale mnie ruszyło sumienie - Grafit jest z tego co widzę dość popularny również za granicą i sporo osób z innych mikronacji na jego podstawie może budować sobie obraz Królestwa Dreamlandu. Dlatego ograniczę się do zwrócenia uwagi na pewne sprawy na tej liście.
Pamiętacie ile osób z Surmali wzięło udział w ostatnich wyborach? Trzy. W jednej z pięciu prowincji Królestwa Dreamlandu znalazły się jedynie trzy osoby na tyle aktywne, by ruszyć się do urny i oddać swój głos. Trzy aktywne osoby w prowincji. Ta trójka zafrapowała mnie na tyle, że postanowiłem osobiście wybrać się do Surmali i zobaczyć co też tam się takiego stało, że cała niegdyś nieźle prosperująca prowincja wymarła. To, co zobaczyłem, ogrom zaniedbań do jakich dopuściły władze prowincji - po prostu przeraża.
Przed wybraniem się na miejsce zajrzałem na strony prowincji. Ostatni news pochodzi z początku maja, a wiec sprzed paru ładnych miesięcy (w ogóle: newsów z tego roku jest 5, wiec wychodzi poniżej jednego na miesiąc), i oznajmia odwiedzającemu że na urząd burmistrza stolicy Księstwa (Gedanii) został powołany Aleksandra di Meglio. Autor newsa zapewnia, że jest to "powrót w pełni sił". Nie wiem, jak w Surmali definiuje się "pełnię sił", ale nie starczyło ich nowemu burmistrzowi nawet na zaznaczenie swojej obecności na stronie głównej Surmali: w odpowiedniej zakładce wciąż widnieje "vacat". To jeszcze jednak nic w porównaniu z tym, co okazuje się na miejscu.
Wyczarterowany samolot kierował się na Gedanię, bo podróż zawsze warto rozpocząć od stolicy. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się... że Gedanii nie ma. W miejscu gdzie powinno znajdować się miasto zieje wielka czarna dziura. A mniej metaforycznie: znajdują się tam strony hostingu. To jest przecież nie do pomyślenia! Osoba odwiedzająca prowincję i kierująca swe kroki w naturalnym odruchu do jej stolicy - zostaje wywalona z Królestwa Dreamlandu na stronę hostingu webd. Dodam: sytuacja trwa już jakiś czas, to nie jest coś co spieprzyło się ostatnio (po raz pierwszy nadziałem się na to tydzień temu). Czy władze Surmali mają świadomość, że prowincja jest bez stolicy? Od jak dawna ta sytuacja się utrzymuje: od miesięcy, lat? To wstyd i hańba!
Wydaję pilotowi nowe instrukcje, lecimy do Novigradu. Niespodzianka - Novigradu też nie ma! Link rzekomo prowadzący do miasta przekierowuje z powrotem na stronę główną prowincji. Polecam w ogóle zapoznac się z opisem miasta na stronie głównej prowincji - już spoglądając na niego mogłem się domyślać, że marnujemy paliwo lecąc w tamtym kierunku.
Przelatujemy nad wymarłą prowincją. Zbliżamy się do Grodu Siedmiu Słońc. Częściowy sukces - przynajmniej wreszcie udaje się dostać na strony jakiegoś miasta (stopka informuje Copyright 2006, Made by Pablo von Neumann). Oczywiście - żadnych newsów, ale to nie dziwi, bo jako burmistrz widnieje na stronach miasta osoba, której nie ma nawet w CRMie (Bóg wie od jak dawna). Widać, że ktoś zrobił kiedyś przy tym mieście trochę dobrej roboty, ale obecnie to wszystko stoi zapuszczone i nikt się tym nie interesuje. Nie widząc nawet śladu życia, decydujemy się nie lądować. Zwiększamy pułap.
Szybka inspekcja. Orlova - burmistrz Cyprian Lee, ostatni news na stronach miasta z maja 2007. Coś się posypało z lewym menu. Kiedy parę lat temu kupowałem tu dom, jeszcze wszystko działało i wyglądało trochę lepiej. Kiedy nastąpiła ostatnia aktualizacja strony? Można się domyślać patrząc na jej stopkę "by sir CyprianBenedykt Lee, 2007".
Maribor. Uczciwie postawiona sprawa w kwestii opieki nad miastem: vacat. Ale strony całkiem ładne i działają. Ostatni news niemal równo sprzed roku.
Vari. Burmistrz: Kobe Amaru wicehrabia Shakur. Nie wróży to nic dobrego,
człowiek od dawna o zerowej aktywności. Archaiczne strony miasta
przyozdabia nagłówek "Vari - Zapomniane Miasto". Nic dodać nic ująć. Myślę,
że nawet Książę Kalicki mógłby wziąć z tego wzór i pierdyknąć na stronie
głównej Surmali wielki banner: "Surmala - Zapomniana Prowincja".
Ciekawostką jest, że w spisie mieszkańców Vari figurują Neli i Nebula Blue.
Jak ten czas leci.
Quohjooislajtori. Tu nie zmienia się nic mimo lat.
Podsumowjąc szybki przelot: jest fatalnie, tragicznie po prostu. Największe
miasta włącznie ze stolicą nie mają nawet swoich stron. Chcąc odwiedzić
stolicę w ogóle wylatujemy ze świata mikronacji. Z pozostałych miast -
żadne nie ma aktywnego burmistrza, większość straszy powybijanymi oknami,
pleśnią i newsami sprzed roku
Szybki przegląd zakładek na stronie głównej. "Pałac Namiestnika" - nieaktualne dane. Podstrony departamentów - wszędzie wakaty poza KNiS, który rzekomo piastuje Gabriel Grandin. Czy ten człowiek nie zdążył już nie tylko zmienić prowincji, ale zostać jej namiestnikiem? Sąd Książęcy - same vacaty. Takoż i Prokuratura Krajowa, Urząd Pracy (zero jakichkolwiek ogłoszeń). Surmalajskie Biuro Informacji częstuje szukających w nim pomocy nowych mieszkańców nieaktualnymi danymi: odsyła pod stary adres (domena l.pl), objaśnia że obywatelstwo jest równoznaczne z uzyskaniem paszportu. Linki do Banku CBD i CRIP również odsyłają pod stare adresy i w efekcie wyświetla się komunikat o awarii systemu. Fatalnego efektu tego przeglądu nie ratuje nawet działająca i aktualizowana Baza Prawna (ale jeśli już dopatrywać się jakichś plusów - to właśnie tu).
Podsumowując: Józefie Kalicki, mówię to naprawdę z ogromną przykrością (nie tylko przez wzgląd na dawną sypmatię i świetną współpracę), ale zarżnąłeś jedną z atrakcyjniejszych prowincji Królestwa Dreamlandu. Nie wiem, co każe Ci trzymać się uparcie fotela Namiestnika wobec tak ewidentnej i bolesnej klęski. Prowincja pod Twoimi rządami wymarła. Nie zawsze ma się wpływ na migracje ludności, ale - człowieku! - stopień do jakiego zapuściłeś Surmalę nie pozwala mieć wątpliwości co do tego, że nowy obywatel Królestwa raczej nie wybierze Surmali na swój nowy dom. Nie wiem, czy masz jakiś plan naprawy sytuacji, nie wiem nawet czy zdajesz sobie sprawę z tego, że taka naprawa jest jak najpilniej potrzebna (bo jakoś nie odniosłeś się do informacji KWK o frekwencji w Surmali, więc może uważasz, że jest O.K?). Ale nawet jeśli Ty masz w pupie to jak funkcjonuje Księstwo Surmali, to przecież jest Król, który jest podobno gwarantem pomyślności Królestwa. Może więc pora zająć się tą sprawą?
Nie wzywam Cię do ustąpienia, Króla nie wzywam do odwołania Cię. Zwracam tylko uwagę, że jakaś zmiana jest potrzebna: albo wprowadzisz ją w Surmali Ty albo ktoś inny. Bo tak dalej ewidentnie być nie może. Jasne?
-- Z poważaniem, (-) Marcus EstreicherReceived on Sun 20 Jul 2008 - 05:54:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET