Re: [dreamland] OBWIESZCZENIE KWK - wyniki wyborów do Izby Poselskiej XI kadencji.

From: Paweł <wajlonis_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 10 Jul 2008 13:08:38 +0200


10-07-08, Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
>
> ----- Original Message -----
> From: "Paweł" <wajlonis_usunto_at_gmail.com>
> Subject: Re: [dreamland] OBWIESZCZENIE KWK - wyniki wyborów do Izby
> Poselskiej XI kadencji.
>
>
>
> > > I dlatego tym razem zapewne
> > > nie było takich cudów, jak głosujący w ostatnich godzinach członkowie
> PSiP
> > > tak szczęśliwie oddający swoje głosy, że rozkładały się one własnie na
> > > tych, którym brakowało jednego, czy dwóch głosów do przekroczenia
> progu.
> >
> > To jest, panie Marcusie, jawne pomówienie. To jest potwarz, to są
> > kłamstwa, oszczerstwa i kalumnie!
>
>
> To są, niestety, fakty. W podobnym tonie zresztą wypowiadasz się za każdym
> razem, kiedy pojawia się jakaś krytyka pod adresem Twoim, czy Twojej
> partii. Jest to poniekąd zrozumiałe, pierwszą reakcją bardzo młodego
> człowieka do pewnego wieku na jakąkolwiek krytykę jest proste zapieranie
> się "to nie ja, on kłamie"- nawet gdy sytuacja jest zupełnie oczywista, a
> dowody jednoznaczne.
>

Typowa demagogia - "dowody są jednoznaczne", "ten pan już nikogo nigdy nie zabije"... podobna retoryka. Jakie dowody? Zasugerowałeś tylko, że istnieje możliwość korumpowania członków KWK. W takim razie podążę twoją logiką i drogami myślenia - Stronnictwo Federalne przeforsowało obu kandydatów do Izby Poselskiej, bo Pablo mówił im jak mają głosować. POKD zrobiło to samo dzięki pomocy Roberta. Nie sądzę, aby tak było.

>

>
> > I proszę sobie odpowiedzieć na proste pytanie - jest Pan/Pani
> > osobą odpowiedzialną za utrzymywanie porządku w pubie, przykładowo.
> > Nagle przychodzi klient, tłucze butelkę hmm... soku jabłkowego o
> > ścianę i wrzeszczy na kelnerkę.
>
>
> Rozumiem, że ma to być analogia do sytuacji w której Senator zjawia się w
> Izbie Poselskiej i w kulturalny sposób zwraca uwagę Posłom na pewne
> niekonsekwencje w ich działaniu? Bujna wyobraźnia to dobra cecha, ale
> niestety w tym przypadku chyba Cię poniosło.

Podałem dość brutalny przykład, to fakt. Ale na pewno kulturalnym zachowaniem nie nazwę niereagowanie na prośby Marszałka nie o zakończenie dyskusji, a o przeniesienie jej w inny temat, tak by nie utrudniać posłom głosowania. Jeśli ktoś kogoś prosi - i to trzy razy, a ten ktoś na prosby nie reaguje, udając, że do niego nie dociera - to dla mnie to już nie jest kulturalne zachowanie.

>
>
> > Prosimy go raz, drugi i trzeci o
> > uspokojenie się, po czym wyprowadzamy go z pubu. Podobnie, choć dużo
> > mniej drastycznie było na LDIP,
>
>
> Ani trochę podobnie. Izba Poselska to nie pub, nikt niczego nie tłukł,
> Posłowie to nie kelnerki, a Senatorowie nie są ich klientami. No i
> chciałoby się, by Marszałek Izby Poselskiej był człowiekiem o mentalności
> nieco zdrowszej niż mentalność bramkarza w klubie.

Znam kilku ochroniarzy i z ich mentalnością jest wszystko w porządku. Z resztą - mówię - sytuacja nieco inna - popisowe chamstwo - podobne.

>
>
> > gdzie Senatorowie zostali przywolani
> > do porządku nie za wypowiadanie się na liście, a za zakłócanie i
> > utrudnianie prac izby, czyli za wypowiadanie się na tematy bardzo
> > odległe od meritum sprawy w temacie nieadekwatnym, bo w formularzu
> > głosowania - słowem za trollowanie i offtop.
>
>
> Bzdura. Senatorowie wypowiadali się na tematy związane z pracą Izby
> Poselskiej, a dyskusja przybierała taki kształt, jaki nadawały jej obie
> dyskutujące strony. Oczywiście, nie musiało być to wygodnei przyjemne dla
> Panów Posłów, którzy poczuli się w Izbie Poselskiej jak w swoim prywatnym
> folwarku i każde zwrócenie im uwagi na tym terenie było dla nich
> "trollowaniem i offtopem".

W takim razie czemu - jako jedna z dyskutujących stron, konkretniej Marszałek IP, usilnie prosiłem o zmianę kształtu dyskusji, a moje prośby pozostały bez odpowiedzi? Nie chciałem kończyć dyskusji czy urywać jej - po prostu chciałem, by szanowni panowie Senatorowie wreszcie wypowiadali się w porządniejszy (pod względem uporządkowania tematycznego) sposób.

>
>
> > I mały Pe Esik - zanim przyznadzą Państwo rację Marcusowi - jak bardzo
> > godzien zaufania jest człowiek, który obrzuca błotem i oszczerstwami
> > ludzi, których jeszcze niedawno nazywał swoimi kolegami?
>
>
> Jakie błoto i oszczerstwa? Poproszę o wymienienie ich w punktach.
> Oczywiście, nie będę pozywał Cię do sądu, jeśli tego nie zrobisz, bo nie
> sądzę żeby było warto. Ale jednak stawiając taki zarzut bez jakichkolwiek
> przykładów to właśnie Ty przedstawiasz się jako oszczerca.
>

Jakie? Nie widzisz? Nawet w tym temacie rzucasz oszczerstwami, twierdząc, jakoby PSiP wygrywało wybory tylko dzięki "wtyczce" w KWK. To już nie obraza tylko PSiP, ale także całej demokratycznej instytucji państwa. Jakie błoto? Przypatrz się każdej kampanii medialnej, w jakiej próbujesz wziąć udział. Wychodzi ci tylko burzenie spokoju i merytorycznych wypowiedzi poprzez publikację wszelkiego rodzaju plakatów czy maili, w których po prostu obrażasz innych ludzi. Takie zachowanie nazywam rzucaniem błotem.

>
> > Jak bardzo
> > godzien jest zaufania człowiek, który pluje w twarz partii, która
> > otwierała mu drogę do politcznej kariery i z którą zaczynał polityczne
> > v-życie?
>
>
> Chyba nieco bardziej godzien, niż przestępcy próbujący nadużywać sympatii i
> znajomości dla unikania konsekwencji popełnianych przez siebie przestępstw
> i niegodziwości? To, że łączy mnie z kimś znajomość albo że byłem członkiem
> jakiejś organizacji - w żaden sposób nie zobowiązuje mnie do milczenia na
> temat przestępstw lub patologii ich dotyczących.

W którym momencie używam czyjejś sympatii by uniknąć jakiś konsekwencji? Może chodzi ci o to, że wykorzystałem dobre serce Roberta, który pomaga mi teraz orientować się w naszym systemie prawnym? Nie rozumiem, co jeszcze teraz próbujesz mi doczepić?

>
>
> > Jak bardzo godzien zaufania jest człowiek, który nie potrafi
> > nawet konsekwentnie wytrwać w jednym postanowieniu? Jak bardzo godzien
> > zaufania jest człowiek, który będąc w Królewskiej Komisji
> > Konstytucyjnej jest gorącym orędownikiem głosów ważonych, którym
> > chwilę potem wypowiada wojnę na LDKD?
>
>
> "Chwilę potem" - jakieś pół roku. A świadczy to zwyczajnie o tym, że taka
> osoba po prostu myśli, jeśli zmiana poglądów może być uargumentowana (co
> czyniłem wielokrotnie). Ja wiem, że Ciebie może szokować właśnie
> samodzielne myślenie: przyznanie, że w pewnych kwestiach się nie miało
> racji i uznanie argumentacji przeciwnika. Do tego się dojrzewa, mam
> nadzieję, że i Ty kiedyś dojrzejesz. Na razie bowiem dyskutując w ten
> sposób po prostu udowadniasz, jak bardzo brakuje Ci poważnych argumentów,
> jak trudno Ci myśleć samodzielnie i w gruncie rzeczy jak mało mądrym
> człowiekiem jeszcze jesteś. Skoro umiejętność zweryfikowania jakieś opinii
> i jej odrzucenia, gdy uzna się ją za błędną, jest dla Ciebie zarzutem... to
> chyba jakakolwiek dyskusja nie ma sensu, prawda?

Jakoś nigdy jeszcze nie miałem okazji zobaczyć solidnego uargumentowania zmiany tej decyzji. W związku z czym dedukuję, że pan Marcus popierał glosy ważone tak długo, jak mógł coś na nich zyskać. Kiedy sprzed nazwiska Estreicher zmazano magiczne słowo "diuk" automatycznie rozpoczął się proces, jak to pan Marcus nazwał, zmiany poglądów na dużo wygodniejsze i bardziej pasujące do obecnej jego sytuacji. Ten argument jest oparty na podobnej logice co argumenty Marcusa, że PSiP wygrywał wybory tylko dzięki informacjom z KWK, wiem. Mimo tego - to jest prawda.

>
>
> > Pozostawiam to Państwu do
> > odpowiedzi.
>
>
> Myślę, że Państwo już sobie na powyższe odpowiedziało

"Myśle, że Państwo już sobie odpowiedzieli" - jeśli już.

, co doskonale
> odzwierciedla poziom poparcia dla Twojej partii i Ciebie. Jakkolwiek by to
> nie było dla Ciebie trudne, jeszcze raz zachęcam do wyciągnięcia wniosków.

Poziom poparcia nie jest wcale taki niski jak na realia Dreamlandzkie. Mamy mniej głosów od POKD, to fakt, ale mamy też więcej głosów od SF. Co oznacza, idąc twoją logiką, że cokolwiek zarzucasz nam, w dużo większym stopniu zarzucasz też Stronnictwu Federalnemu.

>
> Pozdrawiam,
>
> Marcus Estreicher

-- 
/-/ Paweł Erwin de Archien-Liberi
Margrabia Marchii Dhatar
-- 
The Liberi Project: www.myspace.com/theliberiproject
Received on Thu 10 Jul 2008 - 04:08:41 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET