> To jest, panie Marcusie, jawne pomówienie. To jest potwarz, to są
> kłamstwa, oszczerstwa i kalumnie! Nie ma czegoś takiego jak "swój
> człowiek" w KWK. Można rozpatrywać to w kategoriach realnych i wtedy
> rzeczywiście, mogą pojawić się pewne sympatie polityczne każdego z
> członków KWK. Ale można to rozpatrywać w kategoriach wirtualnych. Już
> nie raz Dreamland udowodnił, że posiada obywateli wiele
> szlachetniejszych niż świat realny. Największym tego przykładem, do
> dziś robiącym na mnie gigantyczne wrażenie jest sukcesja tronu, gdzie
> każdorazowo obecnie panujący Król sam, dobrowolnie, bez przymusu
> zrzeka się tytułu na rzecz następcy, kiedy uzna to za stosowne.
> (...)
Przepraszam, ale kiedy ostatni raz czytałem Wielką Księgę to JKW
TomBonda zmuszono do abdykacji wywołując rewolucję :] A jak abdykował
JKW eMBe to, z tego co mi wiadomo, też dużo się w Królestwie działo
(chociaż faktycznie chciał ustąpić, to jednak nie wybrał tak dobrze,
jak sobie wówczas Dremlandczycy życzyli).
Mateusz Conroy Shakur
Received on Thu 10 Jul 2008 - 00:13:29 CEST