(wrong string) ów do Izby Poselskiej XI kadencji.

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 10 Jul 2008 00:13:58 +0200

> Hmm... Czyżby w teorii Marcusa, że PSiP potrzebuje własnego członka w
> KWK, żeby wygrać wybory, było ziarno prawdy? :)
>
>
>Pozwole sobie stwierdzic, ze to duza nadinterpretacja, Wasza Krolewska
>Wysokosc. ;) Prosze spojrzec, ze sposrod wszystkich kandydatow, JEDYNIE
>niektorzy PSiP-owcy do IP nie weszli. Jesli mialaby tu miejsce jakas
>manipulacja ze strony ''naszego'' w KWK, musielbysmy go chyba teraz zdrowo
>ochrzanic. ;P

Kompletny Brak Czasu na Cokolwiek nie pozwala mi w tej chwili szerzej skomentować wyników wyborów (ale postaram się nadrobić to jak najszybciej). W tej chwili tylko zauważę, że to o czym Pan pisze właśnie potwierdza moją teorię na którą powołuje się JKW. Tym razem właśnie - inaczej niż do tej pory - nie mieliście swojego człowieka w KWK. I dlatego tym razem zapewne nie było takich cudów, jak głosujący w ostatnich godzinach członkowie PSiP tak szczęśliwie oddający swoje głosy, że rozkładały się one własnie na tych, którym brakowało jednego, czy dwóch głosów do przekroczenia progu.

Inna sprawa, że PSiP dostał tym razem tak nędzne poparcie, że nawet manipulowanie przy rozkładzie głosów pozwoliłoby Wam wprowadzić jeszcze tylko jednego posła do IP.

Jeśli chodzi natomiast o tych, którym się udało - osobiście pokładam w 50% z nich duże nadzieje i cieszę się z sukcesu w wyborach. W przypadku pozostałych 50% dziwię się, że osoba skazana wyrokiem Sądu Królestwa w związku z naruszeniem Konstytucji i zamachem na organy Królestwa - w ogóle dostała się ponownie do Izby Poselskiej. Potwierdza to tylko to, o czym mówiłem wielokrotnie: w tak małej grupie jak nasze społeczeństwo system demokracji pośredniej nie sprawdza się, bo reprezentantem społeczeństwa Dreamlandu można zostać mając poparcie wyłącznie swoje, swojego ojca i jeszcze jakiegoś przypadkowego człowieka.

Klęska wyborcza PSiP (ponad połowa wystawionych w wyborach kandydatów odpadła, a jeden z dwóch którzy się dostali ledwie załapał się na minimum) powinna dać wszystkim do myślenia. Być może nie jeden tylko oszalały z zawiści Estreicher ma jakieś zastrzeżenia do funkcjonowania tej partii i jej członków, być może nie są to zastrzeżenia zupełnie bezpodstawne? Przykład pierwszy z brzegu: która poważna partia może sobie pozwolić na bycie kierowaną przez osobę skazaną w związku z łamaniem Konstytucji?

--
Z poważaniem,
Marcus Estreicher
Received on Wed 09 Jul 2008 - 15:14:07 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET