Zwykle jeśli po przeczytaniu kolejnej porcji wiadomości z LDIP decyduję się przekazać coś na LDKD, to jest to jakieś zastrzeżenie, zarzut albo generalnie jakaś dziwna sytuacja, na którą chcę zwrócić uwagę opinii publicznej. Tym razem jednak mam trochę inną motywację. Chodzi w sumie o drobiazg, ale jednak w kontekście wielu dyskusji na temat udziału Senatorów w debatach w Izbie Poselskiej - dość istotny.
Marszałek Senatu Królewskiego zwrócił się do Marszałka Izby Poselskiej z wnioskiem o przedłużenie Senatowi czasu na rozpatrzenie obszernego projektu ustawy o sądownictwie. Marszałek IP (dr Robert van Buuren) niezwłocznie poddał pod głosowanie w trybie pilnym... wniosek Marszałka Senatu. Oczywiście przedmiotem głosowania powinna być uchwała o przedłużeniu terminu, a nie sam wniosek - na co szybko zwrócił uwagę Senator Pablo von Neumann.
I tu zaskoczenie. Żadnych pretensji, wyrzucania z sali, wymówek i skarg na ingerencję Senatorów w porządek pracy Izby Poselskiej. Dr Robert van Buuren kulturalnie podziękował za zwrócenie uwagi na niedopatrzenie i sprawę wyprostował. Jestem w szoku właśnie nie tylko z powodu szybkiej i pozytywnej reakcji, ale też i okazania wdzięczności za wytknięcie potknięcia.
Podsumowując: Izba Poselska przystąpiła do rozpatrywania wniosku Marszałka Senatu bez zbędnego ociągania i "fukania" że niby po co dodatkowy czas Senatowi, robienia łaski z przyznania tych paru dodatkowych dni (jak to bywało często w przeszłości), a kiedy na dodatek Senator zwrócił uwagę na wpadkę Marszałka - ten po prostu podziękował i szybko poprawił co skiepścił. Aż mnie zatkało, kiedy doczytałem to zestawienie do końca. A kiedy odzyskałem głos - postanowiłem właśnie zwrócić na to uwagę tym, którzy LD IP nie śledzą, natomiast dr Robertowi van Buurenowi pogratulować i podziękować za taką właśnie postawę.
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Sun 06 Jul 2008 - 02:25:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET