Re: [dreamland] DREAMLANDZKA PARTIA DEMOKRATYCZNA (1)

From: Pavel Svoboda, rs. <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Wed, 02 Jul 2008 08:03:48 +0100


> DPD założyłem ja. Jest to nazwa utworzona w związku z pewną konwencją - o
> której piszę w kolejnym akapicie. Założona przeze mnie partia w związku z
> wykorzystaniem tej samej konwencji, którą wykorzystał Morfeusz - faktycznie
> nazywa się tak samo, ale to nie jest ta sama partia. Upieranie się, że to
> jest ta sama partia jest równie mądre, jak upieranie się, że osoby
> nazywające się w ten sposób to te same osoby. Czy gdyby jeden z Twoich
> znajomych nazwał swojego psa rasy bernardyn Ciapkiem, a po wielu latach na
> ulicy usłyszałbyś że ktoś woła w ten sam sposób jamnika - dziwiłbyś się, że
> Ciapek musiał dużo chorować, bo to przecież musi być ten sam pies?

Wiesz, partia to nie pies. I do utworzenia nazwy nie wystarczy zastosować sucho konwencję nazewnictwa, ponieważ Twoja partia wchodzi w pewną konkretną rzeczywistość, nie w próżnię. Jeśli utworzyłbyś dziś w Polsce Unię Wolności, dziwiłbyś się, gdyby ludzie pytali Cię, co masz wspólnego z Geremkiem? Polecam tę stronę, jeśli brak Ci inwencji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Partie_i_ugrupowania_II_RP Połowa nazw tych partii próbowała określić to samo w jakiś inny sposób, by się od siebie nawzajem odróżnić. Nie musieli się uciekać do krasnoludków i gór fur.

> Ale jeśli potrzebujesz tego Ty, czy któryś jeszcze z dinozaurów, podkreślam
> jeszcze raz: zbieżność nazw mojej Dreamlandzkiej Partii Demokratycznej i
> partii Morfeusza Tylera jest przypadkowa. Partie nie są w żaden sposób
> związane ze sobą genetycznie, programowo, ideologicznie, personalnie czy
> jakkolwiek.

Przyjmuję do wiadomości :)

> A jak niby inaczej chcesz poprzeć partię stojąc przed urną - bo o tym zdaje
> się był Twój cały mail, komu udzielisz poparcia w wyborach? Serio pytam, ja
> tam wybitnie inteligentny nie jestem.

Jakby Ci to wytłumaczyć :) Gdybym został oczarowany Nową DPD machnąłbym ręką na wybory. Zagłosowałbym dla formalności na Mugglera albo w ogóle nie oddałbym głosu, ale nie byłbym sfrustrowany, bo miałbym partię, która reprezentuje moje poglądy. Sam wyjaśniałeś, że zamierzasz działać poza parlamentem w czasie tej kadencji. Problem w tym, że za mało jest partii takich jak Twoja - mających jakiś konkretny pogląd, kierunek. Akurat Twoja partia do mnie nie przemawia programem, a pozostałe właściwie swoje istnienie opierają na byciu Anty-PSiPem albo Anty-POKD.

> Pozdrawiam,
> Marcus Estreicher

Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda, r.s. Received on Wed 02 Jul 2008 - 00:03:55 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET