Wiesz, partia to nie pies. I do utworzenia nazwy nie wystarczy zastosować sucho konwencję nazewnictwa, ponieważ Twoja partia wchodzi w pewną konkretną rzeczywistość, nie w próżnię. Jeśli utworzyłbyś dziś w Polsce Unię Wolności, dziwiłbyś się, gdyby ludzie pytali Cię, co masz wspólnego z Geremkiem? Polecam tę stronę, jeśli brak Ci inwencji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Partie_i_ugrupowania_II_RP Połowa nazw tych partii próbowała określić to samo w jakiś inny sposób, by się od siebie nawzajem odróżnić. Nie musieli się uciekać do krasnoludków i gór fur.
> Ale jeśli potrzebujesz tego Ty, czy któryś jeszcze z dinozaurów, podkreślam
> jeszcze raz: zbieżność nazw mojej Dreamlandzkiej Partii Demokratycznej i
> partii Morfeusza Tylera jest przypadkowa. Partie nie są w żaden sposób
> związane ze sobą genetycznie, programowo, ideologicznie, personalnie czy
> jakkolwiek.
Przyjmuję do wiadomości :)
> A jak niby inaczej chcesz poprzeć partię stojąc przed urną - bo o tym zdaje
> się był Twój cały mail, komu udzielisz poparcia w wyborach? Serio pytam, ja
> tam wybitnie inteligentny nie jestem.
Jakby Ci to wytłumaczyć :) Gdybym został oczarowany Nową DPD machnąłbym ręką na wybory. Zagłosowałbym dla formalności na Mugglera albo w ogóle nie oddałbym głosu, ale nie byłbym sfrustrowany, bo miałbym partię, która reprezentuje moje poglądy. Sam wyjaśniałeś, że zamierzasz działać poza parlamentem w czasie tej kadencji. Problem w tym, że za mało jest partii takich jak Twoja - mających jakiś konkretny pogląd, kierunek. Akurat Twoja partia do mnie nie przemawia programem, a pozostałe właściwie swoje istnienie opierają na byciu Anty-PSiPem albo Anty-POKD.
> Pozdrawiam,
> Marcus Estreicher
Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda, r.s.
Received on Wed 02 Jul 2008 - 00:03:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET