Re: [dreamland] DREAMLANDZKA PARTIA DEMOKRATYCZNA (1)

From: Pavel Svoboda, rs. <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Mon, 30 Jun 2008 11:16:29 +0100


> Kompetentni pracownicy Sądu Królestwa zdołali wreszcie (po dwóch
> tygodniach wytężonej zapewne pracy) rozpatrzyć olbrzymi i skomplikowany
> (prawie 20 linijek, z czego połowa zawierała nazwy pól) wniosek o
> rejestrację Dreamlandzkiej Partii Demokratycznej.

Ech, najpierw zrzynaliśmy z reala, teraz zrzynamy z samych siebie. Czy to tak trudno wymyślić oryginalną nazwę partii?

Patrzę na tę kampanię wyborczą i zastanawiam się: gdzie jest elektorat? Kandydaci sprawiają wrażenie, jakby ich własne towarzystwo im w pełni wystarczało - samo się nawzajem przepytują, sami sobie odpowiadają na pytania, sami wznoszą na własną część okrzyki... Jako wyborca nie czuję się reprezentowany już w ogóle. Nie należę do klubu niecierpiących Kalickiego i nie należę do klubu niecierpiących Jazłowieckiego, więc żadna z głównych dwóch partii do mnie nie przemawia. SF wygrywa na tym chyba tylko kompletną nijakością. Dwaj kandydaci to chyba całe zaplecze kadrowe tej partii, więc inwestowanie w nich wydaje się marnowaniem głosu. No i z pewnością nie poprę partii, która odwołuje się do spuścizny politycznej Morfeusza Tylera, zupełnie abstrahując już od faktu, że demokrację bezpośrednią uważam za fatalny pomysł.

Gdybym miał czas zorganizowałbym własną partię. W tej chwili go nie mam, więc dopóki to się nie zmieni, będę znowu musiał decydować na kogo zagłosuję w ostatniej chwili, przed samą urną.

(-) P. Svoboda, r.s. Received on Mon 30 Jun 2008 - 03:16:35 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET