> Widzę, że markiz chce spowodować gigantyczny incydent dyplomatyczny? A
> tak na marginesie, czy nie ma czegoś takiego, jak immunitet
> dyplomatyczny?
Jaki gigantyczny? Po pierwsze, p. Bogusj musi się liczyć z dreamlandzkim prawem, jeśli do nas przyjeżdża. Po drugie, nie przeceniajmy znaczenia Erboki.
I jaki dyplomatyczny? Jaki immunitet, jaki incydent? Czy ja przegapiłem nawiązanie relacji dyplomatycznych z Erboką? (A kwestię immunitetu ustala się właśnie przy nawiązywaniu stosunków)
Erboka nadal nie jest dla nas państwem, nie jest naszym sojusznikiem, nie jest bytem znaczącym na arenie międzynarodowej (a dlaczego - o tym ostatnio pisałem).
Nie orientuję się w sprawie, ale jeżeli wygląda tak, jak mówi Łukasz, to jak najbardziej go popieram. Nie potępiam Erboki, ale potępiam secesjonistów i osoby łamiące prawo. Dlatego będę ciągle powtarzał - nie będzie między nami dobrych kontaktów póki nie zmieni się pokolenie.
> --
> (-) baron Taheto
> Civis Rei Publicae Weblandis
Pozdrawiam,
książę Alchien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET