Re: [dreamland] W Sarmacji bez zmian

From: svoboda_usunto_at_aster.pl, rs. <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Sun, 22 Jun 2008 03:02:34 +0200 (CEST)


> Witam!
>
> A ja bym chciał zapytać, jak widzicie praktyczne funkcjonowanie
> takich
>
> sojuszy? Pomijając kwestię prestiżu i fasady, oraz sporadycznej
> wymiany
>
> jakiejś wystawy w galeriach (co i tak można robić bez traktatów :).
>
> Przyznać muszę, że zawsze wątpiłem w potrzebę i skuteczność
v-sojuszy
> -
>
> i jak dotąd nic tych wątpliwości nie rozwiało. Nie mam więc nic
> przeciwko rozwiązaniu sojuszu z Scholandią. :) Ale kto wie, może
jest
>
> mnóstwo korzyści i zysków, o których nie wiem? :)
>
> Pozdrawiam,
> ax. Ghardin

Wydaje mi sie, ze idea sojuszy nie tkwi w rozwijaniu i poglebianiu stosunkow miedzy stronami sojuszu. Sprawy bilateralne, jak zauwazyles, rozwiazuje sie zazwyczaj bez pomocy takich struktur. Sensem Sojuszu Dreamlandzko-Scholandziego byly relacje miedzy Sojuszem, a innymi panstwami. Wspolnie stanowilismy silniejszy blok, z wiekszym prestizem i wieksza sila oddzialywania.

Z bardziej namacalnych korzysci moge wymienic praktyke powolywania wspolnych ambasadorow - dzis mamy spory niedobor w kardach, przywrocenie tego z pewnoscia by sie przydalo.

(-) P. Svoboda, r.s. Received on Sat 21 Jun 2008 - 18:02:36 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET