Niestety abonament w klawiaturze mi się kończy i to prawdopodobnie ostatnia wiadomość, jaką dziś wypłodzę. Gratulacje, Pani Karolino, padło na Panią! :-)
> Szanowny Panie Marcusie czemu Pan uważa, że jest taki zły, okropny
> itp?
Bo nazywam się Estreicher. Proszę nastawić ucha, zapytać przechodnia na ulicy - każdy Pani powie, że Estreicher to samo zło.
> Są od Pana gorsi, proszę mi wierzyć, na pewno w realu:)
O, to napewno! Ale własnie od tego mamy Dreamland, żeby spełniać swoje marzenia, które w realu byłoby spełnić trudno.
> Tak szczerze to Pan mi tu w zupełności nie przeszkadza, naprawdę. Może
> się Pan dziwić bądź też i nie. Obecność Pana jest tutaj nawet
> potrzebna.
Na szczęście nie wszyscy tak myślą (aczkolwiek szanuję Pani zdanie).
> Szkoda, że Pan się tak nisko ceni i wystawił na licytację swoją
> osobę.
Tu jest sprzeczność. Gdybym nisko się cenił, nie wystawiłbym się na aukcji (doprecyzujmy: nie tyle "się", czy "swoją osobę", co swoją obecnośc na LDKD) - bo jakiż mógłbym mieć wtedy dochód? Już prędzej powinna mi Pani zarzucić pychę i zbyt wysokie cienienie się, skoro uważam, że wystawiając się na aukcję mogę cokolwiek zarobić.
> To taka zabawa? Może kto da więcej?
Hm... Czy nie powtarzam tego w kółko? Oczywiście, że kto da więcej! :) I oczywiście, że zabawa - Dreamland to zabawa!
> Czy po prostu poniżanie siebie w oczach innych?
Raczej nie poniżanie, choć kto wie? :) Łukaszu - co na ten temat powiedziałby Freud? :) Jeśli odnieść do Pani pytania teorię projekcji przywołaną wczoraj przez Łukasza - należałoby stwierdzić, że sugerując mi poniżanie się - sama Pani czuje się poniżana albo marzy o tym by poniżaną być.
> Zapewne to Pana nie interesuje jak kto widzi
> Pańską osobę, chociaż nie wiem jaki ma Pan stosunek do tego.
Interesuje mnie to, jak kto mnie widzi, nawet bardzo. Powiem szczerze, że obserwowanie tych wizerunków jest świetną zabawą - taki psychiczno-wirtualny gabinet krzywych zwierciadeł :)
> Chodzi mi
> też o to, że jeśli co chwilę ktoś odchodzi z KD albo wręcz kusi kogoś
> żeby dzięki niemu odszedł jest nawet i smutne... W pierwszym przypadku
> szkoda, że opuszcza Królestwo mieszkaniec, a jeśli chodzi o drugi
> przypadek to można sobie samemu na niego odpowiedzieć.
Nie do końca pojmuję ten akapit, ale rozumiem że smuci Panią aukcja, którą otworzyłem? Proszę się nie smucić - jeśli kwota nie przekroczy "ceny minimalnej", zostanę (Panią akurat to ucieszy, jak rozumiem?), a jeśli przekroczy i odejdę: zobaczy Pani jak radosna stanie się ta lista! :)
> Ja nie dam ani grosza, po pierwsze nie stać mnie, a po drugie nie chcę
> przyczynić się do handlowania ludźmi:D, po trzecie, mam nadzieję, że
> jest lepszy sposób zagospodarowania tych pieniędzy.
Albo jest Pani zwyczajnie skąpa :)
> Pozdrawiam
> Karolina Podgórska
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
50 PLN i 1000 dreamów
...a to zdecydowanie zbyt mało, żeby przegonić trolla! :)
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET