> Jak nie jak tak. Właściciel listy dyskusyjnej sam decyduje komu
> udziela zezwolenia na zapoznanie się z informacjami z danej listy, bez
> względu czy to jest IP, Senat, LD KD, organizacja, firma, czy partia
> polityczna. Czy gdyby PSiP był organizacją też twierdziłby, że
> tajemnica korespondencji nie ma zastosowania?
Zabawnie żałosna wolta. Jak mi się zdaje, twierdzicie, że Marcus nie ma przecież dostępu do listy PSiPu. A więc nie może wynieść z niej informacji. Może powinniście poszukać winnych u siebie? W końcu ktoś z członków partii te informacje bezprawnie przekazuje :-) Chyba macie na taką ewentualność jakiś plan? ;-)
Pozdrawiam,
ubawiony ax. Ghardin :)
Received on Wed 18 Jun 2008 - 16:00:48 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET