> Trochę mnie wywołałeś do tablicy, nie planowałem już drążyć tematu, a do
> tego muszę zaraz wyjść, więc postaram się telegraficznie. Ogólnie chodzi
> mi chyba o to, że ja sam po tych siedmiu prawie latach w Dreamlandzie, w
> czasie których zajmowałem się chyba wszystkim, czym można się tu
> zajmować, powinienem być jakoś tam usprawiedliwiony od dalszej
> aktywności. A jednak, jako przebywający tu nadal obywatel, czuję trochę
> wyrzutów sumienia, że nic nie robię. Ale kiedy o tym myślę, nie myślę o
> swojej aktywności na liście - bo to uważam za rzecz drugorzędną - ale o
> braku inicjatyw z mojej strony.
Muszę przyznać, że zmobilizowałeś mnie trochę tym mailem - bo ja mam odwrotnie. W ostatnich latach moja aktywność stopniowo ograniczyła się prowadzenia KSI (na szczęście Pablo przejął ode mnie ten ciężar :) i kilku związanych z tym projektów. Przestało mi starczać czasu na śledzenie wszystkich wydarzeń na liście, a już w ogóle na branie udziału w dyskusjach... Stan taki przeszkadzał mi coraz mocniej, bo oderwanie od listy to oderwanie od bieżącego życia, dryfowanie w niepamięć.
Niniejszym - podejmuję próbę auto-reaktywacji na LDKD :-) Mam nadzieję, że za tym stopniowo wrócą i inne aktywności.
(Moderatora awansem proszę o wyrozumiałość - i przypominam, że dawnymi czasy zaliczano mnie w końcu do Klik & Układów ;->)
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
Received on Wed 18 Jun 2008 - 15:28:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET