>Mo¿e i moi Szanowni partyjni Koledzy przesadzaj± nieco, bêd±c do Pana
>znacznie uprzedzonymi z racji licznych negatywnych wspomnieñ (i vice
versa).
>Nie wykluczam tego. Jednak¿e proszê uwierzyæ, nie zyskuje Pan sobie u mnie
>szacunku takimi wyra¿eniami, jak "chyba z tego powodu, ¿e masz ma³ego
>fiutka". LITO¦CI!!! Rozumiem dowcipy, zupe³nie nie ra¿± mnie rubaszne
¿arty,
>nawet rzucane publicznie, ale przyznajê, ¿e ciê¿ki szlag mnie trafia, gdy
>widzê co¶ takiego w normalnym dialogu, u¿yte - odnoszê takie wra¿enie - z
>braku lepszych argumentów, czy te¿ nawet z braku czegokolwiek do
>powiedzenia.
No, niestety, nie zrozumia³ Pan mojej intencji. Stwierdzenie, którym potraktowa³em £ukasza by³o odpowiedzi± na jego sugestiê jakobym mia³ szczególny ¿al do PSiP bo swego czasu nie zosta³em przewodnicz±cym tej partii. Nawet skonstruowa³em swoj± wypowied¼ w taki sam sposób w jaki napisa³ £ukasz swoj±, ¿eby to nawi±zanie by³o jasne.
Sêk w tym, ¿e ja nigdy nie ubiega³em siê o stanowisko Przewodnicz±cego PSiP. Moja kandydatura zosta³a zg³oszona bodaj¿e przez Józefa Kalickiego w tym samym momencie, w którym ja sk³ada³em swoj± legitymacjê partyjn±. Dlatego to, co stwierdzi³ przed paroma chwilami £ukasz Wakowski jest zwyk³±, g³upi±, bezsensown± zaczepk±. Nie chcia³o mi siê po raz kolejny rozwijaæ tego w±tku (Pan równie¿ ma dostêp do LD PSiP, wiêc sam Pan mo¿e sprawdziæ jak by³o naprawdê), wiêc po prostu uj±³em swoj± my¶l w formê równie absurdalnej riposty (a ¿e utrzymanej w stylistyce kontrowersyjnej, to ju¿ inna sprawa). Prosty mechanizm - Ty piszesz jak±¶ g³upotê pod moim adresem, zwracam na to uwagê pisz±c podobn± g³upotê pod Twoim adresem, ale nie sil±c siê na nadawanie jej pozorów prawdopodobieñstwa (choæ po reakcji przypomina siê stwierdzenie "uderz w stó³...").
Czy teraz, po tym wyja¶nieniu, moja wypowied¼ jest mniej dla Pana szokuj±ca i potrafi zinterpretowaæ Pan j± bez zatrzymywania siê na konstatacji "o mój bo¿e, on napisa³: fiutek"?
>Domy¶lam siê, ¿e zyskiwanie szacunku u ¶wie¿ych obywateli,
>bêd±cych w dodatku znacznie m³odszymi od Pana w realu (co wnoszê z
Pañskich
>wypowiedzi) nie jest dla Pana priorytetem, czy te¿ celem ¿ycia. Rozumiem
to.
>Jednak¿e kreuj±c siê na "doros³ego" i utyskuj±c na "m³odych", mo¿naby, do
>ciê¿kiej choroby, powstrzymaæ siê przed zarzucaniem dyskutantowi ma³ego
>przyrodzenia, nie uwa¿a Pan, Panie Marcusie?
Panie Maksymilianie, wyt³umaczê raz jeszcze: moja wypowied¼ nie mia³a na celu zwrócenia uwagi na dysproporcjonaln± budowê anatomiczn± £ukasza Wakowskiego. Chwaliæ Boga - nie znam rozmiarów jego przyrodzenia i nie mam chêci ich poznawaæ. Moja wypowied¼ by³a po prostu wymian± jednej kretyñskiej odzywki na inn± - nieco ciekawsz± i bardziej szokuj±c±.
>Koledzy moi
>wspomnieli, ¿e jedn± z Pañskich wad jest szybkie irytowanie siê i rzucanie
>g³upot na prawo i lewo przy braku konstruktywnych i sensownych rzeczy do
>powiedzenia. Z bólem serca muszê przyznaæ im, przynajmniej czê¶ciowo,
racjê.
Czy chodzi o ten b³yskotliwy fragment wypowiedzi Przewodnicz±cego PSiP?:
> Powtórzê to, co kiedy¶ powiedzia³ mi JKMo¶æ - Marcusa pokonaæ
> jest ³atwo - wystarczy odpowiadaæ mu na jego wiadomo¶ci sensownie, z
> rozwag±, wywa¿enie, udowadniaj±c i uwypuklaj±c ka¿d± jego pomy³kê.
>Wtedy siê w¶cieka i mo¿na zadaæ mu kolejny cios. :)
Ubawi³em siê, szczerze mówi±c czytaj±c t± i podobne wypowiedzi. No tak: sensowne, rozwa¿ne i wywa¿one odpowiadanie na wiadomo¶ci dyskutanta - rzeczywi¶cie genialna strategia. Szkoda, ¿e co¶ takiego musia³ Paw³owi podpowiedzieæ JKM... :-D
>Nie spodziewam siê, ¿e nagle zmieni Pan swoje zachowanie, jednak¿e ufam,
i¿
>zdanie jakiej¶ osoby trzeciej, nie zbrukanej jeszcze pogl±dami Pañskich
>przeciwników, jako¶ na Pana wp³ynie. Poztywnie.
Hm. W tym mailu przynajmnien trzykrotnie stwierdzi³ Pan, ¿e koledzy u¶wiadamiali Pana jakie nale¿y mieæ pogl±dy na moj± osobê, sam na LD PSiP wystawi³ siê Pan na ich do¶æ intensywn± indoktrynacjê (ach, te cudowne taktyki, strategie i plany... czytaj±c te wszystkie rzeczy czujê siê naprawdê wa¿ny ;). Tak wiêc okre¶lenie Pana jako osoby "nie zbrukanej pogl±dami moich przeciwników" jest chyba nie do koñca adekwatne, prawda? :)
>Na koniec jeszcze pytanie. Z racji ochrzczenia przez Pana przywo³ania w
>dyskusji Freuda mianem "przyszpanowania psychologi±", nazwa³by Pan
>wspomnienie na przyk³ad Pi³sudskiego "przyszpanowaniem histori±", a
Jezusa -
>"religi±"? Pytam z ciekawo¶ci.
Je¶li dyskusja toczy³aby siê na ma³o powa¿nym poziomie g³upich zaczepek i insynuacji - zdecydowanie powo³ywanie siê na koncepcje g³oszone przez Pi³sudzkiego, czy Jezusa by³oby b³azenad±. Przy czym nie mam nic przeciwko b³azenadzie. Tak jak i przeciw szpanowaniu :)
>£±czê wyrazy szacunku,
>Przewodnicz±cy Rady Republiki Weblandu
>(-) Piotr Maksymilian de la Kowalski
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Wed 18 Jun 2008 - 11:34:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET