Chcia³bym siê, jako osoba z boku, wtr±ciæ nieco do tej dyskusji. Dyskusji, która, dodajmy, z rozmowy na temat braku aktywno¶ci, zamieni³a siê w zwyk³± ordynarn± sprzeczkê. Jak Pan zapewne wie (w koñcu utrzymuje Pan - nieprawdziwie - i¿ posiada dostêp do LD PSiP), wst±pi³em niedawno w szeregi tej¿e partii. Ba, startujê nawet z jej listy w wyborach do Izby Poselskiej. Koledzy z partii przedstawili mi swój ogólny pogl±d na parê istotnych spraw, zaznaczaj±c tak¿e, ¿e - nie ukrywajmy - nie bardzo siê z Panem lubi±. Z przeró¿nych wzglêdów. Do tej pory, maj±c jedynie pozytywne wra¿enie pochodz±ce z kontaktów z Panem, nie by³em w stanie podzieliæ ich zdania i mia³em nadziejê, ¿e nigdy nie bêdê zmuszony siê z nimi w tej kwestii zgadzaæ. Jednak to, co widzê w tej przedziwnej k³ótni nape³nia mnie smutkiem.
Mo¿e i moi Szanowni partyjni Koledzy przesadzaj± nieco, bêd±c do Pana znacznie uprzedzonymi z racji licznych negatywnych wspomnieñ (i vice versa). Nie wykluczam tego. Jednak¿e proszê uwierzyæ, nie zyskuje Pan sobie u mnie szacunku takimi wyra¿eniami, jak "chyba z tego powodu, ¿e masz ma³ego fiutka". LITO¦CI!!! Rozumiem dowcipy, zupe³nie nie ra¿± mnie rubaszne ¿arty, nawet rzucane publicznie, ale przyznajê, ¿e ciê¿ki szlag mnie trafia, gdy widzê co¶ takiego w normalnym dialogu, u¿yte - odnoszê takie wra¿enie - z braku lepszych argumentów, czy te¿ nawet z braku czegokolwiek do powiedzenia. Domy¶lam siê, ¿e zyskiwanie szacunku u ¶wie¿ych obywateli, bêd±cych w dodatku znacznie m³odszymi od Pana w realu (co wnoszê z Pañskich wypowiedzi) nie jest dla Pana priorytetem, czy te¿ celem ¿ycia. Rozumiem to. Jednak¿e kreuj±c siê na "doros³ego" i utyskuj±c na "m³odych", mo¿naby, do ciê¿kiej choroby, powstrzymaæ siê przed zarzucaniem dyskutantowi ma³ego przyrodzenia, nie uwa¿a Pan, Panie Marcusie?
Nie ujmujê Panu wysokiej aktywno¶ci (szczerze przyznajê, ¿e jest ona pozytwnie wyró¿niaj±ca siê), ani te¿ wielu licznych zas³ug oraz zrealizowanych projektów, jednak¿e wypada³oby jeszcze zastanowiæ siê nad tak± skromn± rzecz±, jak podstawy kultury i kulturalnej rozmowy. Koledzy moi wspomnieli, ¿e jedn± z Pañskich wad jest szybkie irytowanie siê i rzucanie g³upot na prawo i lewo przy braku konstruktywnych i sensownych rzeczy do powiedzenia. Z bólem serca muszê przyznaæ im, przynajmniej czê¶ciowo, racjê.
Nie spodziewam siê, ¿e nagle zmieni Pan swoje zachowanie, jednak¿e ufam, i¿ zdanie jakiej¶ osoby trzeciej, nie zbrukanej jeszcze pogl±dami Pañskich przeciwników, jako¶ na Pana wp³ynie. Poztywnie.
Na koniec jeszcze pytanie. Z racji ochrzczenia przez Pana przywo³ania w dyskusji Freuda mianem "przyszpanowania psychologi±", nazwa³by Pan wspomnienie na przyk³ad Pi³sudskiego "przyszpanowaniem histori±", a Jezusa - "religi±"? Pytam z ciekawo¶ci.
£±czê wyrazy szacunku,
Przewodnicz±cy Rady Republiki Weblandu
(-) Piotr Maksymilian de la Kowalski
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Wed 18 Jun 2008 - 10:19:18 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET