Myślę Marcusie, że nie w tym rzecz. Wydaje mi się, że problemem jest to, że nie mamy o czym rozmawiać. A to z kolei wynika z tego, że nikt nic konstruktywnego ponad gadanie na liście nie robi. Gazety pojawiają się raz na ruski miesiąc albo rzadziej, nie powstają nowe strony, nowe inicjatywy, nic. Czasem jeszcze Cyprian Lee otworzy jakąś wystawę, czasem coś się w Luindorze urodzi, ale wszystko to w ilościach dużo mniejszych, niż bywało w latach ubiegłych. Państwo nie może żyć samą listą dyskusyjną.
Przepraszam, że nie odniosłem się bezpośrednio do odejścia Martina ale faktycznie czułem się trochę zażenowany systuacją. Jakie by nie były motywy, szkoda, że odchodzi zasłużony obywatel. Liczyłem, że zabawisz z nami dłużej.
> Pozdrawiam,
> Marcus Estreicher
Pozdrawiam,
(-) Pavel Svoboda, r.s.
Received on Tue 17 Jun 2008 - 16:35:04 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET