> > więc możesz czuć się zaszczycony.
> > Posłuchaj mnie... Jeśli odchodzisz przez Naszą rozmowę to nie żałuję
(...)
> > światłego. Pewnie zaraz nastąpi prawdziwa fala krytyki pod mój
adres...
>
> Można przybliżyć trochę nieznane mi głębiej realia? O co chodzi? :)
No i po raz kolejny widzę, gdzie się się różnimy. Widzę, że rewelacje Pani Pauliny wywołały u Ciebie wypieki na twarzy i chcesz więcej... ja natomiast czuję się lekko zażenowany. Nie wnikam, jak układały się relacje Pauliny i Martina - z treści tego maila nawet jednak można wyczytać, że były to sprawy osobiste. Jeśli faktycznie te sprawy stały się przyczyną odejścia Martina, to nie chciał tego wywlekać odchodząc. Nie wiem więc czemu służyć ma mail Pani Pauliny, która miesiącami nie zabiera głosu na LD, a kiedy postanawia się odezwać wywleka na scenę jakieś swoje osobiste przeżycia i frustracje?
Nie wiem, to może ja się starzeję. A może rzeczywiście dystans miedzy KD, a np. Sarmacją nie jest już tak duży jak dawniej... Mówiłem o tym komuś nie dalej jak wczoraj - starsi obywatele, którzy mogliby nadawać ton dyskusji i generalnie tworzyć jakiś dobry klimat w KD milczą, a młodsi - czy to z racji młodego wieku, czy też ogólnego wychowania - prezentują coraz częściej poziom, który zwyczajnie jest żenujący. Staram się być wyrozumiały zwłaszcza dla młodszych obywateli (zwykle), mam świadomość że zaledwie niewielki procent aktywnych Dreamlandczyków kończył studia lub jest w ich trakcie i trochę wyglądamy jak stare dziady pchające się do jednej piaskownicy z gimnazjalistami... ale kto do kogo ma tu równać?
> --
> /-/ Paweł Erwin de Archien-Liberi
> Margrabia Marchii Dhatar
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Tue 17 Jun 2008 - 09:42:10 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET