Re: [dreamland] Kurier Morlandzki - nowy numer!

From: Piotrek <albon_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Sun, 8 Jun 2008 23:32:25 +0200


Witam

> Przede wszystkim - ogromne brawa i gratulacje. Sam wiele razy
> przymierzałem
> się do wydania gazety i za każdym razem projekt mi się rozpadał, więc tym
> bardziej doceniam wkład pracy i konsekwencję z jaką przygotowaliści
> Państwo
> kolejny numer czasopisma. Wystarczy rozejrzeć się po naszym rynku prasy,
> żeby docenić ten wyczyn. Tak więc - jeszcze raz gratuluję!

W imieniu redakcji dziekuje. Mam nadzieje ze uda nam sie wydawac Kurier przynajmniej raz na 2 miesiace a moze i raz na miesiac.

> Wrażenia z lektury mam następujące. Po pierwsze z mieszanymi uczuciami
> przeczytałem wstęp od Redaktora (Redaktorki?),

To bardziej wstep od wydawcy :)

> widać w Morlandzie Pan
> Pietrowinek zdołał zaprezentować się z lepszej strony niż na LDKD. To
> cieszy i zastanawia jednocześnie.

Czesto tak bywa ze trzeba z kims pracowac zeby go poznac, czesto takze niestety mlodzi ludzie maja gorace glowy.

> Dalej - wywiad z Marcusem
> Estreicherem. Chyba trochę niepotrzebny, bo dość już muszę się go naczytać
> na LDKD. Rzygam już Estreicherem na żywo, a tu mi jeszcze ktoś Estreichera
> z taśmy zapodaje.

No niestety nie mielismy zbyt wielu artykułów i trtzeba to bylo tez dac ;)

> "Gdzie leży Dreamland?" No jak to gdzie? :)
> Ciekawe.

Szkoda ze tak malo ludzi odpowiedzialo na to pytanie (kilka osob na ok. 30 zapytan)

> I jedziemy dalej. Tekst o NOLach (nie lubię tego terminu, wolę UFO)

No coz piszemy UE zamiast EU ONZ zamioast UN itd to NOL-e sa IMO ok.

>, czy
> inspirowany odtajnieniem brytyjskich dokumentów na ten temat? :)

Odtajnili niech ich szlag trafi z kazdej strony dokumentu 5% tresci :(

>Bardzo
> doceniam i pochwalam tego rodzaju próby fabularyzacji naszej
> rzeczywistości. Brakuje nam tu takiego mięska na naszym wirtualnym
> szkielecie.

Z tego co wiem bedzie dalszy coag tych relacji.

>Dalej. Czat - jakoś nie pojąłem koncepcji. To jakaś awangardowa
> sztuka? Kącik humorystyczny? Czy - nie daj Boże - dokument? W każdym
> razie,
> pojawił się uśmiech.

Taki fabularyzowany dokument z doswiadczenia piszacego ten tekst ;)

> Morlandzki Geographic - wieeeelkie brawa, a jeśli
> zdjęcia pochodzą od kogoś z redakcji, to już w ogóle megabrawa.

Mysle ze nie bedzie tajemnica jak powiem ze pochodza od wydawcy Kuriera :)

> Na koniec uwaga techniczna - popracujcie trochę nad szatą graficzną.
> Justowanie tekstu, może jakies tło, ewentualnie gustowne kolumny, te
> sprawy. Na razie wygląda to trochę jak wstępny szkic, trochę partyzancko.

Bo to pismo wydawane partyzancko troche ;)

> Uff... Proszę wybaczyć, Kochana Redakcjo, że potraktowałem Państwa
> strumieniem świadomości, ale chciałem napisać dużo i dość szybko, na
> gorąco
> podzielić się wrażeniami z lektury. Uważam, że przynajmniej tyle należy
> się
> Wam za trud włożony w przygotowanie numeru - uważna lektura i komentarz.

Dziekuje za slowa krytyki i za to ze chciales to przeczytac bo dlatego piszemy zeby ktos to czytal w koncu :)

Pozdrawiam hrabia Albon z Cintry Received on Sun 08 Jun 2008 - 14:32:34 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET