> Nie sugeruj proszę, że nie mam honoru.
Nie sugeruję. Stwierdzam wprost - uchylanie się przed odpowiedzialnością za popełnione przestępstwo przez zasłonięcie się immunitetem poselskim w tej sytuacji jest działaniem niehonorowym.
> Poza tym - nic ci do
> wewnętrznych decyzji IP. Chroni mnie immunitet, z jakiej racji miałbym
> się go zrzekać?
Dokładnie to samo powtarzają posłowie i sędziowie, który jadąc po pijaku samochodem np. zabili albo okaleczyli dziecko. Przysługuje im immunitet, czemu więc mieliby ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Bardzo to honorowe, zaiste.
> W tym momencie kwestionujesz samą instytucję
> immunitetu, wychodząc z założenia, że powinien się go zrzekać każdy,
> kto wg ciebie mógł popełnić przestępstwo. Nie zrzeknę się immunitetu,
> bo nie uważam, żeby bylo to konieczne.
A jednocześnie wciąż powtarzasz, że o tym czy złamałeś Konstytucję może zadecydować tylko niezawisły sąd, w którego sprawiedliwość wierzysz. Otóż, zdjecie z Ciebie immunitetu jest konieczne by sąd mógł to ocenić. Tymczasem Ty - wiedząc zapewne, jak się cała sprawa skończy, bo jak już pisałem nie mam Cię za głupca - rozpaczliwie próbujesz się tym immunitetem zasłaniać.
> Korzystanie z przysługującego mi prawa nie jest niedemokratyczne.
Mamy w realnym życiu wystarczająco wiele przykładów nikczemnych osób uważających dokładnie tak samo. Przykro mi, że akurat Ty takie zachowania próbujesz przenosić do Dreamlandu. Naprawdę.
> Niedemokratyczne jest natomiast twierdzenie "prawo jest prawem tylko
> wtedy, kiedy mi pasuje", co zdaje się Pan wyznawać. Który to już raz
> spotykam się z twierdzeniem, że niedemokratyczne jest coś, co akurat
> panu nie pasuje?
No nie wiem, który?
> > To są puste słowa, Twoje zachowanie im przeczy. Złamałeś Konstytucję
> > (jakkolwiek byś się nie próbował usprawiedliwiać, to jest fakt,
któremu nie
> > jestes w stanie zaprzeczyć)
>
> Jestem w stanie zaprzeczyć. Dopóki sąd nie wyda wyroku - nie
> dopusciłem się złamania Konstytucji. Jakkolwiek może się wydawać - Sąd
> nie orzekł jeszcze w tej sprawie. A podążając za zasadą domniemanej
> niewinności - nie złamałem Konstytucji w żaden sposób.
W takim razie dlaczego boisz się stanąć przed Sądem i tego dowieść? Pytanie retoryczne, każdy chyba już na tym etapie zdaje sobie z tego sprawę - bo doskonale wiesz, że zostaniesz skazany.
> Krytykujesz - Izbę Poselską. Sugerując, że Posłowie nie myślą o
> przyszłości narodu, a tylko o wzajemnym towarzystwie.
Niczego takiego nie sugeruję. Ja to stwierdzam wprost.
> Proszę nie mieszać do tego rodziny. Kiedy jestem w pracy rodzinę
> zostawiam z boku. Poza tym fakt posiadania przeze mnie brata niczego
> nie zmienia, tym bardziej w warunkach wirtualnych. Obrażasz mnie,
> sugerując mi nepotyzm.
Nie Tobie.
> > W którym miejscu kogokolwiek oszukałem Twoim zdaniem? Debaty w Izbie
> > Publicznej są jawne, jawny jest też akt oskarżenia wniesiony przeciwko
> > Tobie do Sądu Królestwa. Każdy może się z tym zapoznać i wyrobić sobie
> > własne zdanie.
>
> Które najprawdopodobniej będzie takie, jakie ukształtuje się po
> porównaniu faktów z twoją wersją zdarzeń, co może negatywnie wpłynąć
> na prawdziwość tychże informacji.
Obaj przedstawiliśmy swoje wersje wydarzeń. Masz jednak rację, Dreamlandczycy prawdopodobnie dojdą do wniosków podobnych do tych, które ja przedstawiłem. Będzie to wynikało jednak nie z jakiejś psychomanipulacji, jak wydajesz się sugerować, ale z bardziej prozaicznej przyczyny - ja po prostu mówię prawdę, posługuję się logiką i przedstawiam fakty.
Po prostu zdaj sobie sprawę z tego, że większosć z nas bawi się również w real i mieszka w Polsce. Zbyt wiele razy stykaliśmy się z nadużywaniem immunitetu poselskiego dla ordynarnego chronienia swojego tyłka przed sprawiedliwym sądem, by Twoje zachowanie było dla nas czymś nowym albo zaskakującym. Musiałbyś naprawdę coś przekonującego wymyślić, żeby ktokolwiek dał się nabrać na Twoją grę.
> > Mówi to człowiek, który sam konstytucję łamał (zaprzeczysz?). Paradne.
>
> Powtórzę się - ZAPRZECZĘ.
Jasne, jasne. Na tej samej zasadzie można twierdzić, że Ziemia jest płaska. Oczywiście - nie zechcesz zweryfikować swojej wersji przed sądem?
> Ależ oczywiście. Wstyd, że muszę pracować z ludźmi (w twoim wypadku
> czas przeszły, musiałem), którzy zamiast chęci współpracy noszą w
> sercach ziarno nienawiści i odnoszą się do mnie w sposób obelżywy.
Nie odnoszę się do Ciebie w sposób obelżywy. Być może jednak źle Cię oceniłem, być może jesteś zbyt rozpieszczony i dziecinny, by odróżnić obelgi od uzasadnionej krytyki Twoich zachowań i postawy. Nie to, żeby mnie to wyjątkowo dziwiło, bo o tego typu sprawach jeszcze w zeszłym roku rozmawiałem z Twoim dziadkiem. Wierzę jednak, że z czasem dojrzejesz, sytuacja obecna być może się do tego przyczyni.
> Wstyd mi, że na jawnej wrogości części senatorów i byłych senatorów do
> mnie może ucierpieć państwo. Wstyd mi, bo zawsze marzyłem o
> Królestwie, jako o miejscu, gdzie ludzie współpracują nie patrząc na
> polityczne podziały.
Jedyne, za co Ci nie jest wstyd, jak rozumiem, to fakt łamania przez Ciebie Konstytucji i próby uniknięcia odpowiedzialności za to przez zasłonięcie się immunitetem poselskim?
> --
> /-/ Paweł Erwin de Archien-Liberi
> Margrabia Marchii Dhatar
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Fri 06 Jun 2008 - 07:28:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET