> >
> > Do czego konkretnie ten immunitet jest niezbędny? Do wysłania maila w
> > debacie, czy może do oddania głosu? Proszę o konkrety, na Boga.
> >
>
> Do tego, żeby sprawować władzę, którą poseł dostał od jego wyborców!
> Skoro Pan - Senator tego nie wie, to współczuję i zapraszam do lektury
> Konstytucji i ustawy federalnej o Izbie Poselskiej. Tam znajdzie Pan
> wszystkie potrzebne informacje na ten temat.
To jest szkoła prawa Edwarda Kriega? Zdaje się, że jest Pan jego wychowankiem? Jestem pewien, że jest on teraz z Pana dumny. Kto jak kto, ale doktor prawa powinien wiedzieć, że immunitet nie jest narzędziem służącym do unikania wszelkiej odpowiedzialności za łamanie prawa, a jedynie do opierania się naciskom przeciwnikó politycznych, którzy mogą kontrolować aparat państwa. Sugeruje Pan, że Artur I Piotr i Sąd Królestwa chcą ze względów politycznych skazać Pawła Erwina i dlatego należy go przed nimi chronić?
To, czy poseł jest winny, czy nie - rozstrzygnie sąd. Decydując o uchyleniu immunitetu Izba Poselska rozważać powinna tylko czy oskarżenie jest oparte na dobrych podstawach. W tym przypadku nie ma żadnych wątpliwości że do naruszenia Konstytucji doszło.
> >
> > Dokładnie. Tylko, że ta decyzja ma świadczyć o tym, czy Izba Poselska
> > szanuje założenia Konstytucji Królestwa Dreamlandu, czy nie.
>
> Izba jak najbardziej szanuje wszelkie przepisy, dlatego też działania
> jej są zawsze oparte na powszechnie obowiązującym prawie.
Może nas Pan oświeci w takim razie - na jakim przepisie prawa oparte było działanie ówczesnego Marszałka, który usunął Senatorów z LD IP? Jak dotąd wiemy jedynie, który przepis Konstytucji naruszało.
> A to, czy Marszałek złamał wtedy Konstytucję - określi sąd, więc teraz
> to jest zwyczajne pomówienie względem Hrabiego de Archien - Liberi.
> Przypominam, że po wygaśnięciu immunitetu poseł również może zostać
> postawiony przed sądem - więc bez przesady panowie.
Proszę więc dać działać sądowi zamiast kryć przestępcę przez wzgląd na pokrewieństwo.
> A Panów zachowanie świadczyło tylko i wyłącznie o braku kultury i
> poszanowania dla instytucji jaką jest Izba Poselska. Izba to nie jest
> Panów prywatny folwark, na którym możecie robić sobie co chcecie!
Senatorowie nie naruszyli żadnego przepisu i działali w zgodnie z prawem. Konstytucja daje im prawo, jako przedstawicielom Izby Wyższej pełnego uczestnictwa w pracach LD IP. Senatorowie nie wypowiadali się tam w sprawach prywatnych, ale sprawach związanych z procesem ustawodawczym i pełnionym przez nich urzędem. To, że wyrażali zdanie odmienne od zdania ówczesnego Marszałka w żadnym razie nie jest podstawą do ich usunięcia z IP - to właśnie to działanie było przejawem prywaty i nadużywania władzy, a wreszcie zwykłego łamania przepisów Konstytucji.
> To
> co się działo wtedy to była już przesada. Bo pomimo ostrzeżeń
> Marszałka dalej zakłócaliście obrady, zatem decyzja Marszałka, jako
> osoby, która kieruje pracami Izby, była zrozumiała.
Wyrażanie zdania przez Senatora na temat poruszanych w IP kwestii nie jest "zakłócaniem obrad" jest jego Konstytucyjnym uprawnieniem, z którego jednak najczęściej Ci nie korzystają (ze stratą dla dałego procesu ustawodawczego - bo np. Senat musi odrzucić projekt, który możnaby uratować gdyby zastrzeżenia Senatu zostały zgłoszone już na etapie jego wcześniejszego redagowania).
> > --
> > _usunto_at_: 007pablo_usunto_at_interia.pl
> > GG: 8551257
>
> (-) dr Robert hrabia van Buuren
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Fri 06 Jun 2008 - 06:49:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET