> Szanowni Dreamlandczycy!
Panie Piotrze,
>W ciagu najblizych dni zamierzam opuścic Dreamland z róznych przyczyn.
Niestety, tym samym zamyka Pan swoją kartę w historii KD - kartę, którą na razie zdążył Pan jedynie zapaskudzić. Jeśli nie zależało Panu właśnie na tym żeby nazwisko Pietrowinek stało się popularnym określeniem kretyna z ADHD, opuszczając nas w tym momencie, przegrywa Pan. Pokazał się Pan nam wszystkim z najgorszej strony i postanowił odejść. Chyba nie dziwi się Pan, że nikt żałował tego nie będzie? I jeśli ktokolwiek wspomni Pana tu jeszcze, to tylko po to, żeby się pośmiać albo dowartościowa.? Czy znajdą się na sali choć trzy osoby, które zaniepokoi Pańskie odejście? Nie sądzę. Taki gest jest w Pańskim wykonaniu dość karykaturalny, śmieszny po prostu.
Ale - może Pan zostać tu jeszcze trochę, pokazać że reprezentuje sobą jakieś wartości, przekonać że nie jest zwykłym debilem i coś może do KD wnieść... Wtedy może ktoś się nad Pańskim odejściem zastanowi głębiej i poczuje coś innego niż ulgę. Piszę to nie po to, żeby się na Panu powyżywać - po prostu pamiętam kilka niezbyt fortunnych debiutów Dreamlandczyków, którzy później okazywali się świetnymi ludźmi. Być może Pan również mógłby zaistnieć w naszej świadomości jako ktoś sensowny - tylko jak widzę nie zamierza Pan sobie dać na to szansy. Ale kogo to powinno martwić - nas, czy Pana?
>Pozdrawiam!
>Piotr de Pietrowinek
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Sun 01 Jun 2008 - 02:18:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:04 CET