Re: [dreamland] [luindor] Dzień 6.

From: Cyprian Lee <cyprianl_usunto_at_wp.pl>
Date: Sun, 25 May 2008 11:21:52 +0200


Paweł napisał :
> Dziękuję, dziękuję wszystkim.
>
> Prawdę mówiąc, potraktowałem ten kawałek z maksymalną ilością duszy
> jaką mogłem w to włożyć - to miał być manifest - "in your face,
> Marcus!", swoisty pokaz siły. Chciałem pokazać, że po rozpadzie TDB
> umiem grać lepiej niż kiedykolwiek i mogę wreszcie rozwinąć skrzydła.
> Potem złość przeszła, ale zostały chęci do zaprezentowania światu
> swoich solowych umiejętności. Teraz Marcus co prawda wrócił, ale The
> Liberi Project nie ma zamiaru umierać. Już mam w głowie kolejny
> kawałek i mam nadzieję - przebój :)
>

W takim razie, nie mogę się już go doczekać :D Kawałek zagrany z istną wirtuozerią rodowodem sięgającą Carlosa Santany, bardzo dobra jakość nagrania i świetny klimat. Jednym, prostym zdaniem ujmując - keep on rockin' on the free world, dude ;)

> Sam kawałek został ułożony ad hoc, na kolanie - takie sa najlepsze.
>

O tak : ].

> Solówkę nagrałem bodajże za trzecim podejściem - też bez uprzedniego
> układania jej w głowie. Zaświtała mi tylko myśl - "zacznij gdzieś w
> dolnych rejestrach" - i to okazało się strzałem w dziesiątkę! A potem
> zamknąłem oczy i pozwoliłem grać uczuciom. Mimo wszystko ręka Marcusa
> się gdzieś tu pojawia - pomagał mi od strony technicznej, dzięki!
>

Rzeczywiście, to był strzał w dziesiątkę, bo mimo tego, że solówka nie jest bardzo złożona, została zagrana z wielkim uczuciem, i słychać jak wiele emocji w to włożyłeś :)

> (...)
>
> Keep on rockin'!
> Paweł Erwin Riter
> The Liberi Project
>

Pozdrawyam,
(-) whr Cyprian BJ Lee Received on Sun 25 May 2008 - 02:21:56 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET