Odnośnie wyników nieco niżej...
A jakie wrażenia? Poziom w tym roku niski (w porównaniu na przykład do ubiegłorocznego, w którym miałem kilka faworytów, w tym moją ulubioną Vierkę Serduchkę :))
> Brytyjski prezenter BBC, który zapowiadał Eurowizję od lat 70. planuje
> odejście po tym roku.
W zeszłym roku oglądałem konkurs z komentarzem owej ikony eurowizyjnej. Muszę przyznać, że nie jest zły ;) W tym roku niestety z komentarzem Orzecha, który spadł z poziomem do tegorocznej eurowizji.
> Uważa, że Eurowizja straciła zupełnie sens. Od
> paru lat mówi się o blokach i o głosowaniu politycznym. Grecja zawsze
> głosuje na Cypr, Cypr na Grecję, Szwecja na Danię, Dania na Norwegię
> itd. Niestety wygląda na to, że Polska nie podpada pod żaden blok...
Te kilka głosów dzięki Polakom w UK i Irlandii to zawsze coś... :D Jak nie ma świetnej piosenki to trudno liczyć na 12 puntów od kogokolwiek... A co do bloków, to Polska jako jeden z najbardziej jednolitych narodowo krajów świata nie ma co liczyć na sytuację, w jakiej jest np: Rosja, która dzięki milionom Rosjan na Ukrainie, Białorusi, Litwie, Łotwie, Estonii czy Izraelu może liczyć na 12 czy 10 pkt z każdego wymienionego kraju.
Dziwne, że Cypr daje 12 pkt Grecji? Ja się nie dziwię skoro 80% mieszkańców wyspy do Grecy. ;)
Bałkanowizja? - może... Ale skoro Chorwaci nie mogą głosować na swoją piosenkę to głosują na serbską lub bośniacką skoro to ten sam język. A dodatkowo, skoro przez dziesięciolecia tworzyli jedno państwo, to chociaż nacjonalistyczni politycy chcieliby inaczej, to sentyment pozostaje...
> W brytyjskich mediach generalnie pisze się, że Rosja wygrała wyłącznie
> dzięki głosowaniom politycznym. W konkursie jest obecnych tak wiele
> krajów byłego bloku komunistycznego i tak wiele byłych republik
> sowieckich, że kraje zachodnie nie mają szans. BBC przewidywało, że
> najlepszą piosenką okaże się szwedzka.
Skoro angielskie piosenki zajmują ostatnie miejsca, to znaczy, że są kiepskie i nic więcej. :) Nikt nie zabrania Zachodowi głosować na angielskie piosenki. A czy ktoś głosuje? A dlaczego t.zw. pokomunistyczne kraje, łącznie z Armenią i Azerbejdżanem mają niezłe utwory? Może to wypadkowa dobrego poziomu przygotowania wokalnego i wizualnego w byłych demoludach?
> W polskich mediach raczej tego nie widzę. Pisze się, że Rosja wygrała
> "zgodnie z przewidywaniami". Nie wiem, ja nie spodziewałem się tego
> zupełnie. W moim prywatnym rankingu nie umieściłem jej nawet w finale. W
> najlepszym razie mieli średnią, niewyróżniającą się piosenkę.
A która była wyróżniająca się? :)
Mnie bardziej podobała się piosenka Dimy Bilana sprzed 2 lat.
(...)
> Ponoć artysta [Rosja] jest znany, nagrał płytę po
> angielsku i duet z Nelly Furtado. Mówi się, że dużo punktów dało mu to,
> że występował z nagim torsem (co się podobało żeńskiej części
> punbliczności).
Jest znany, jeśli ktoś się interesuje piosenką rosyjską. Chociaż znam ciekawszych wykonawców i lepsze piosenki ;)
> A co do Polski... Reporter BBC podsumował ją na swoim blogu tak:
> "Piosenka na przerwę na siku. Natychmiast się ją zapomina. Sorry,
> Polsko". Ja się zgadzam. Nie było to ani wybitnie beznadziejne jak
> Estonia czy Niemcy, nie było to też w żaden inny sposób wybitne. Po
> prostu piosenka, która idealnie wtopiła się w tło. Tylko ta koszmarna
> sukienka i pomarańczowa skóra ją wyrózniały.
Zgadzam się w 100% :)
Akurat w tym czasie dodawalem wina do bigosu i nie tylko... :D
A było akurat z większym pożytkiem dla moich odczuć smakowych.
> Trochę jednak szkoda, że
> dostaliśmy punkty wyłącznie od samych siebie. Nawet koszmarki takie jak
> Łotwa czy Hiszpania dostawały punkty.
Może czas na wesołe show w przyszłym roku?
> A Wielkiej Brytanii naprawdę zrobiono krzywdę. Nie mieli wygrywającej
> piosenki, ale mieli dobrą piosenkę i nie zasłużyli z pewnością na
> ostatnie miejsce. W pełni rozumiem ich rozgoryczenie.
A tu się nie zgodzę. Miejsce ostatnie zajęły najgorsze piosenki. A całe szczęście,że Wielka Brytania nie dzieli się w tym konkursie na części składowe, bo jak "U...." zamienić na "E......." to "P......" byłaby ostatnia :D
> Za rok Eurowizja w Moskwie. Strasznie nie podoba mi się ten pomysł,
> jestem rozczarowany, ale myślę, że będę oglądał i będę liczył, że tym
> razem zwycięży coś za muzykę a nie za mniejszości narodowe.
A ja się bardzo cieszę, bo wydaje mi się, że będzie to profesjonalne show z wielkim rozmachem, jak wszystko w Moskwie. :)
> Pozdrawiam,
> P. Svoboda, r.s.
Pozdrawiam,
Paul wicehrabia von Panevnick
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET