>> tylko jakim
>> prawem mówiąc o baronie Littendorfie i arcyksięciu de Rideaux,
>> mówi Pan po imieniu? Ja nie miałbym takiej czelności bez poznania
>> obydwu Panów.
>>
>
> Może p. de Pietrowinek tez ich poznał? A przynajmniej jednego z nich.
> Śmiem twierdzić, że zwykle poznaje się osoby będące w tej samej partii. : )
>
Ciekawe insynuacje, hipotezy, przypuszczenia:) Niech Pan nie śmie,
tylko twierdzi. W takich kontekstach było by to całkiem przydatne:)
>
>>> *Całe POKD sie na nie mnie rzuca*
>>>
>> Na Pana? Mężczyźni się raczej nie rzucą, a Panie rzucają się na pięknych,
>> mądrych, niektóre na bogatych, więc żadna na Pana na nie spojrzy.
>>
>
> Ech... Panie Jazłowiecki...."Doradzałby jednak mniej aluzji, insynuacji
> i podtekstów a więcej argumentów opartych na dowodach." : )
>
Ja się na Pana nie rzucam... niech Pan sobie nie pochlebia.
>> [...]
>> Pozdrawiam,
>> (-) dr Krzysztof baron Jazłowiecki
>> Książę Namiestnik Luindoru
> Pozdrawiam,
> gen. Łukasz markiz Wakowski
>
Również pozdrawiam
Karolina Podgórska
Received on Fri 23 May 2008 - 07:39:25 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET