Poza tym.... ja ze słów p. Jazłowieckiego wnioskowałem że w pewien sposób się zobowiązuje. Choć dostrzegam, że to naciągana interpretacja.
> [...]
>
> Młody jest, więc dał Ci się podejść i faktycznie się w końcu zobowiązał.
> Szkoda, kibicowałem organizatorom DO2007... Zobaczymy jak się dalej sprawy
> potoczą :)
>
Może zrozumiał, ze Ministerstwo to nie prywatny folwark ministra a urząd, który musi być w pełni przejrzysty - i wszelkie inicjatywy ministra? W realu jest o to trudniej - trudniej to wywalczyć przez obywateli, w mikronacji łatwiej.
> [...]
> Choć faktycznie parę uwag i sugestii rozumnych
> zgłosiłeś i organizacja DO w przyszłym roku zyska jeśli zostaną wzięte pod
> uwagę,
Zawstydzasz mnie Marcusie : D
> to i tak przeprowadzenie DO w tym roku cieszy. Zdobywcom DO2007
> gratuluję, a organizatorom dziękuję za wprowadzenie jakichś emocji do
> naszego życia publicznego.
>
Ależ oczywiście, że cieszy. Powtarzam, ja nie neguję potrzeby takiej inicjatywy. Jedyne o co mi chodzi od samego początku, to sposób w jaki została ona przeprowadzona. Mamy maj, oceniamy to co było do grudnia. IMHO organizatorzy powinni położyć ogromny nacisk aby nie móc się doczepić do najmniejszych szczegółów - i tego właśnie nie zrobili. W mojej ocenie, DO 2007 zostały zrobione w pośpiechu, bez przemyślenia i z masą błędów, o których nawet organizatorzy nie chcą słyszeć. ech.
I również po raz kolejny gratuluję odznaczonym. Wyrażam również nadzieję, że za rok będzie o wiele lepiej to zorganizowane.
> Pozdrawiam,
> Marcus Estreicher
Pozdrawiam i dobranoc,
gen. Łukasz markiz Wakowski
Received on Tue 20 May 2008 - 13:47:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET