Wydaje mi się, że ta opcja w Google była dostępna od dawna. I ja osobiście całkiem sobie ją chwalę. Oczywiście, że tłumaczenie będzie zawsze na najbardziej podstawowym poziomie i pełne błędów. Nie sądzę, by uzyskanie profesjonalnego tłumaczenia było w ogóle zamierzeniem autorów. Dzięki Bogu jeszcze wiele dekad minie zanim komputer będzie w stanie zastąpić człowieka w tłumaczeniu. Niemniej to narzędzie jest wcale przydatne przy przeglądaniu stron w języku, którego się zupełnie nie zna. Kiedyś śledziłem w ten sposób blog kolegi pisany po włosku. Tłumaczenie plus trochę domyślania się z kontekstu wystarczało, by zrozumieć tekst w języku, którego nie rozumiem.
> Pozdrawiam,
> Marcus Estreicher
Kazio Storm mnie ubawił, przyznaję. Sprawdziłem CRM w tłumaczu. Czy ktoś mi powie skąd się wzięło to:
Baroness Jubei Archien of-war :/
Oraz czemu tytuł "lady" Google tłumaczy jako "Footprints"? o__O
Oraz czemu przetłumaczono "sir Jaroslav of the Rat", ale nie przetłumaczono Rogacz, Wilk i Wrona?
Okazuje się też, że Google umie tłumaczyć niektóre imiona, zwłaszcza Paweł, Piotr, Józef i Mateusz (Paul, Peter, Joseph, Matthew), a także mniej oczywiste jak Wercyngetoryks (Vercingetorix) i Sykstus (Sixtus) (nawet nie wiedziałem, że to się w ogóle tłumaczy), ale nie radzi już sobie z imieniem Artur, Jerzy lub Krzysztof :)
Pozdrawiam,
P. Svoboda, r.s.
Received on Tue 13 May 2008 - 14:26:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET