> Marcusie, Ty masz co¶ z opêtanego. Czy Ty musisz siê w ka¿dym temacie
> odezwaæ i k³óciæ? Zw³aszcza w tych dotycz±cych mojej osoby (lub
> zaczêtych przez mnie)?
Czy muszê w ka¿dym temacie siê odezwaæ? Nie. Ale mogê. K³óciæ? Niekoniecznie, w tym akurat przypadku to Ty postanowi³e¶ robiæ awanturê i demonstracje na LDKD zamiast jasno postawiæ sprawê na wstêpie albo w ogóle wyja¶niæ j± tak, jak proponowali organizatorzy. A czy jestem jako¶ szczególnie wyczulony na maile od Ciebie? Raczej nie.
> Zapyta³em o listê odrzuconych. A okazuje siê, ¿e jest to ogromna
> tajemnica tych DreamOskarów.
Nie wiem, czy tajemnica. Ale organizatorzy DO mog± mieæ ciekawsze rzeczy do zrobienia ni¿ sporz±dzanie takich czy innych statystyk i raportów, które zamarz± siê komukolwiek. Dlatego Pablo poprosi³ Ciê, ¿eby¶ powiedzia³ konkretnie o co Ci chodzi, wtedy postara siê pomóc. I s³usznie.
> Nastêpnie kto¶ napisa³, ¿e opis który
> zamie¶ci³ przy zg³aszaniu kandydatur zosta³ bardzo skrócony. Wiêc
> zdecydowa³em sie przyjrzeæ opisom wszystkich kandydatów. I rzeczywi¶cie
> dziwnie to wygl±da - na co zwróci³em uwagê. Stara³em siê pisaæ moje
> e-maile bez zbêdnej tre¶ci, maksymalnie obiektywne pod wzglêdem tre¶ci -
> bez oskar¿eñ. Ale okaza³o siê, ¿e to i tak nie dzia³a bo Ty
> przylecia³e¶.... Okazuje siê, ¿e nie mo¿na poddawaæ pod krytykê
> inicjatyw, pomys³ów, s³ów etc Estreichera i spó³ki.
Marzy Ci siê sytuacja, w której Ty mo¿esz poddawaæ krytyce co tylko Ci siê zamarzy, natomiast nikt nie mo¿e skrytykowaæ Twoich poczynañ? Widzisz - w chwili obecnej masz takie samo prawo krytykowaæ DreamOskary, jak i ja mam prawo do krytyki Twojego zachowania. A co do pisania maili stonowanych i oszczêdnych w tre¶ci, ka¿dy kto przeczyta Twoje maile w tym w±tku mo¿e wyrobiæ sobie zdanie na ten temat.
> Gdyby Organizatorzy odpowiedzieli na moje konkretne pytanie na pocz±tku
> - o osoby odrzucone - to nie by³o by ca³ego tego w±tku.
Ca³ego w±tku nie by³oby, gdyby¶ na samym wstêpnie napisa³ o co Ci konkretnie chodzi i skontaktowa³ siê w tej sprawie z Pablem tak, jak Ciê o to prosi³. Ale Ty wola³e¶ wylewaæ swoje ¿ale na LDKD zamiast sprawê po prostu wyja¶niæ.
> > No i nie mo¿na by³o tak od razu? :) I czy jeste¶ pewien, ¿e w ogóle
kto¶
> > Ciê zg³osi³? :)
> >
>
> Tak, jestem.
Sam wys³a³e¶ swoj± kandydaturê, ¿e jeste¶ taki tego pewien? :)
>
> > [...]
> > Je¶li faktycznie Twoja kandydatura wp³ynê³a (i potrafisz to
> > jako¶ udowodniæ...
>
>
> Genialne.....
Tak, to genialna zasada w swej prostocie - stawiasz zarzut, wiêc go udowodnij. Co¶ Ci w tym nie pasuje? Ju¿ ostatnio Alchien na LDKD zarzuca³ mi "¶wiñstwo, którego nie jest w stanie dowie¶æ", jaka¶ nowa moda w szeregach PSiP? Paranoja siê szerzy?
> To Organizatorzy DO tak zorganizowali tryb zg³aszania kandydatów, ¿e nie
> mo¿na niczego udowodniæ. Mo¿na przecie¿ by³o tak napisaæ skrypt, ze
> przysy³a³by info o nominacji do osoby zg³aszaj±cej na e-mail.
Jasne, ¿e to oni specjalnie tak to poustawiali. Zaplanowali sobie to z góry. I dla pewno¶ci jeszcze informatyka, który napisa³ skrypt o¶lepili i zamknêli w lochu. :)
> Marcusie, proszê Ciebie. Nie odzywaj siê do mnie, skoro nie potrafisz
> siê nie k³óciæ i wszêdzie dostrzegasz drugie dno.
A czu ja siê z Tob± k³ócê? Odpisujê po prostu kulturalnie na Twoje maile wysy³ane na publiczn± listê i przedstawiam odmienne od Twojego stanowisko. Marzy Ci siê monopol na posiadanie racji?
> Pablo i p. Krzysztof
> sami by sobie bez Ciebie poradzili. Chyba, ¿e w±tpisz w ich zdolno¶ci do
> odpisywania.
Ani trochê nie w±tpiê.
> Pozdrawiam,
> gen. £ukasz markiz Wakowski
> P.S. Co do tych 1000 D. To powiedz komu mia³bym je oddaæ? Pablowi?
> Przecie¿ DO 2007 to nie s± kontynuacj± DO 2006 - wtedy by³ m.in. Hanss.
> Nie mówi±c o zupe³nie innych sponsorach - w¶ród których rok temu by³em
> te¿ ja. Albo wiesz co, nic nie mów....
Mocne :) Czyli DO2007 nie maj± nic wspólnego z DO2006? To dlaczego w takim razie w ramach protestu przeciw takiej a nie innej organizacji DO2007 zrzek³e¶ siê tytu³u zdobytego w DO2006? Innymi s³owy: dla zrobienia zadymy, demonstracyjnego zrzeczenia sie tytu³u Polityka Roku 2006 i dowalenia organizatorom tegorocznych Oskarów uznajesz ci±g³o¶æ imprezy, ale kiedy przychodzi do rozstania siê z kas± - nagle zwi±zku nie dostrzegasz? Czego to ludzie nie zrobi± dla tych paru dreamów... Dno, £ukaszu... ¯enada. :-/
-- (-) Marcus EstreicherReceived on Sat 10 May 2008 - 02:33:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET