(wrong string) ów.

From: Estreicher <estreicher.kd_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 9 May 2008 10:02:19 +0200


Witaj,

> Marcusie, nie dostrzegasz najwidoczniej, jak ostrożnie były pisane
> poprzednie maile.

Ostrożnie? Ostrożnie byłoby sprawę wyjaśnić tak, jak prosił o to jeden z organizatorów zanim zacznie się publicznie pisać na LDKD o manipulacjach, preferowaniu jednych kandydatów i próbach sabotowania innych.

> Nie padały ze strony ani Łukasza, ani Józefa, ani
> mojej nazwiska.

Mimo wyraźnych próśb organizatora o podanie konkretnych nazwisk.

> Nie zgłosiłem żadnych wątpliwości w kwestii mojej
> własnej osoby, bo kłóciłoby się to z ideą DreamOskarów, gdzie przede
> wszystkim nominujemy i wyróżniamy INNYCH.

Ty - nie. Ale Łukasz Wakowski wysunął kuriozalne oskarżenie, że przy jego kandydaturze jest skrót DOSS zamiast pełnej nazwy instytucji, co - jak sugeruje - zmniejsza jego szanse na to, że ktoś go doceni. Tymczasem dla każdego zdrowego na umyśle Dreamlandczyka jasne jest, że w tej kategorii Łukasz po prostu nie ma startu do Ghardina, czy Kazia i to, czy ma w opisie skrót, pełną nazwę, czy gołą babę niczego nie zmienia.

> Poprosiłem o wyjaśnienie,
> dlaczego inna osoba, zasłużona, moim zdaniem, została pominięta w
> kandydaturach.

No to może byś napisał jeszcze, która osoba? Czy ja wyglądam jak wróżka, czy Dreamlandczycy wyglądają jak wróżki - skąd mamy wiedzieć o kogo Ci chodzi? I skąd mają to wiedzieć organizatorzy jeśli np. kandydatura faktycznie nie doszła bo np. nie udało Ci sie jej skutecznie wysłać albo skrypt źle zadziałał? Po prostu jeśli stawiasz zarzut, to napisz o kogo chodzi, a nie pisz, że kogoś zgłosiłeś, owszem, ale kogo to nie powiesz - to przecież śmieszne.

> Ale oczywiście teraz wpada Estreicher i stwierdza "już wiecie, że z wami
> wygram, więc próbujecie się usprawiedliwiać". Jednym mailem niszczysz
> całą ostrożność, cały takt z jakim tak nasza trójka, jak i Pablo
> próbowaliśmy sprawę wyjaśnić.

Takt?! Chcesz, żebym pękł ze śmiechu? Poczytaj sobie maile z tego wątku. Jedyna osoba, która wykazała się tu ostrożnością i taktem, to właśnie Pablo - za co gościa podziwiam, bo ja kazałbym Wam po prostu spie... no, zmykać. Polecam uważnej lekturze maile Łukasza Wakowskiego. Pomijając już fakt, że Pablo von Neumann chyba trzykrotnie prosił go o zgłoszenie się z konkretnym problemem (a nie narzekaniem, że nie podoba mu się przyjęty model głosowania albo zastosowanie skrótów w niektórych opisach) bezpośrednio do niego drogą mailową.

> Nie robiliśmy zamieszania wokół
> wymienionej z nazwiska osoby, nikt nie sięgnął do argumentów
> politycznych, nikt nie wartościował kandydatur. Zwrócono uwagę na
> kwestie czysto formalne, zabiegano o wyjaśnienie sprawy plebiscytu - a
> Ty wpadłeś w środek rozmowy i starasz się nadać jej pozory politycznej
> rozróby.

Jakiej znowu politycznej? Poza tym - podkreślę jeszcze raz: to Wy przyjęliście model rozróby na LDKD, organizatorzy kulturalnie zwracali uwagę na samym początku tej dyskusji: macie problem, zapraszamy do wyjaśnienia go na priv. Zamiast tego, bez próby wyjaśnienia tej sytuacji posypały się na LDKD kolejne - najczęściej absurdalne - zarzuty. I mimo to ponownie organizator się do nich odniósł i znów poprosił o konkrety. Których oczywiście znów nie podajecie.

> Mam pytanie do Ciebie i do wszystkich, którzy tej dyskusji się
> przyglądają - czy można jeszcze zabiegać o uczciwość w Królestwie, w
> którym grasuje Estreicher, jeżeli jest się jego politycznym
> przeciwnikiem? Czy jedynym, który zasługuje na UCZCIWOŚĆ, jest Twój
> sojusznik, Marcusie?

Taaak, kolejna bardzo konkretna i na temat uwaga... O co Ci chodzi tym razem, Alchienie?

> Jestem daleki od upominania się o swoje - po pierwsze ze względu na
> własne sumienie, po drugie ze względu na to, że jestem w kilku
> kategoriach nominowany, co już mnie w pełni satysfakcjonuje, po trzecie
> dlatego, że za dwa-trzy tygodnie nie będzie mnie już w Królestwie.
>
> Jakim prawem, Marcusie, szargasz moje nazwisko?

A ten znowu swoje... W którym miejscu je szargam? Sam, człowieku, w pierwszym swoim mailu w wątku napisałeś, że wprawdzie nie spotkałeś się z żadnym problemem związanym z DreamOskarami, ale przyłączasz się do kampanii organizowanej przez Wakowskiego (który już w niecałe dziesięć minut po ogłoszeniu otwarcia DO zasugerował manipulacje przy sporządzaniu listy nominowanych - choć bez podania konkretnych zarzutów). Wszyscy dobrze wiemy, jak układają się stosunki Wakowski - Neumann i jak wielką "sympatią" darzą się obaj Panowie. Po tym w jakim stylu Wakowski "dąży do wyjaśnienia nieprawidłowości" od razu widać, że jego podstawowym celem jest zdyskredytowanie inicjatywy, jaką są DO. Ty leziesz za nim jak baran - nie wiem, czy z przyzwyczajenia, przez wzgląd na przyjaźń, czy z jakiegoś innego powodu. Zachowanie Łukasza Wakowskiego jest niepoważne, złośliwe i śmieszne po prostu - firmujesz jego kampanię swoim nazwiskiem, więc teraz nie płacz że i Ciebie dotyka krytyka skierowana głownie przeciwko działaniom Łukasza.

> --
> książę Alchien
>
> P.S. Społeczeństwo, jakie ja w KD chciałem współtworzyć, nie mówi NIE
> człowiekowi - mówi NIE w konkretnej sprawie, mówi NIE w dyskusji o tym,
> jak Królestwo ma wyglądać.

Oczywistość i banał. Ale może to lepiej pozwoli Ci zrozumieć kwestię do której się odnosisz: przychodzi do Ciebie akwizytor z kiepskim towarem, spuszczasz go na drzewo. I kiedy opowiadasz o tym znajomemu, mówisz że powiedziałeś NIE butom/kurtce/czajnikowi, czy akwizytorowi?

Pozdrawiam,
Marcus Estreicher Received on Fri 09 May 2008 - 01:02:31 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET