Re: [dreamland] DreamOskary 2007; do organizatorów.

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Fri, 09 May 2008 00:01:19 +0200


Witam,

>DreamOskary organizowane są według tej samej formuły, co w zeszłym >roku.
>Wtedy też pojawiały się problemy z zaginionymi kandydaturami (sam
>zgłaszałem ten problem, zniknął jeden z moich kandydatów, choć
przyznam >że
>zgłoszony dla jaj ze śmiesznym opisem), opisy też były chyba
>przygotowywane
>przez organizatorów. Tyle, że wtedy Panowie Kalicki, d'Archien i >Wakowski
>faktycznie liczyli się w rywalizacji. Teraz, kiedy niczym szczególnym
>pochwalić się nie mogą - nagle plebiscyt ich uwiera, bo w sumie nie
>wiadomo, czy coś im z niego skapnie. A ostatnio przecież społeczeństwo
>miało okazję powiedzieć tym Panom NIE. Dlatego lepiej za wczasu
>storpedować
>inicjatywę i wysiłek kilku osób, pogrymasić, potupać..

Marcusie, nie dostrzegasz najwidoczniej, jak ostrożnie były pisane poprzednie maile. Nie padały ze strony ani Łukasza, ani Józefa, ani mojej nazwiska. Nie zgłosiłem żadnych wątpliwości w kwestii mojej własnej osoby, bo kłóciłoby się to z ideą DreamOskarów, gdzie przede wszystkim nominujemy i wyróżniamy INNYCH. Poprosiłem o wyjaśnienie, dlaczego inna osoba, zasłużona, moim zdaniem, została pominięta w kandydaturach.

Ale oczywiście teraz wpada Estreicher i stwierdza "już wiecie, że z wami wygram, więc próbujecie się usprawiedliwiać". Jednym mailem niszczysz całą ostrożność, cały takt z jakim tak nasza trójka, jak i Pablo próbowaliśmy sprawę wyjaśnić. Nie robiliśmy zamieszania wokół wymienionej z nazwiska osoby, nikt nie sięgnął do argumentów politycznych, nikt nie wartościował kandydatur. Zwrócono uwagę na kwestie czysto formalne, zabiegano o wyjaśnienie sprawy plebiscytu - a Ty wpadłeś w środek rozmowy i starasz się nadać jej pozory politycznej rozróby.

Mam pytanie do Ciebie i do wszystkich, którzy tej dyskusji się przyglądają - czy można jeszcze zabiegać o uczciwość w Królestwie, w którym grasuje Estreicher, jeżeli jest się jego politycznym przeciwnikiem? Czy jedynym, który zasługuje na UCZCIWOŚĆ, jest Twój sojusznik, Marcusie?

Jestem daleki od torpedowania wysiłku Pablo (z którym nie tak dawno się pogodziłem) czy barona Jazłowieckiego, z którym jestem, jak sądzę, w dobrym kontakcie.

Jestem daleki od upominania się o swoje - po pierwsze ze względu na własne sumienie, po drugie ze względu na to, że jestem w kilku kategoriach nominowany, co już mnie w pełni satysfakcjonuje, po trzecie dlatego, że za dwa-trzy tygodnie nie będzie mnie już w Królestwie.

Jakim prawem, Marcusie, szargasz moje nazwisko?

-- 
książę Alchien

P.S. Społeczeństwo, jakie ja w KD chciałem współtworzyć, nie mówi NIE 
człowiekowi - mówi NIE w konkretnej sprawie, mówi NIE w dyskusji o tym, 
jak Królestwo ma wyglądać.

----------------------------------------------------------------------
Poprowadz swoj klub do zwyciestwa!
Sprawdz >>> http://link.interia.pl/f1d76
Received on Thu 08 May 2008 - 15:01:28 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET