Hmm... zauważyłem, że lubi Pan w dysputach odnosić sie do czyichś starych. Czy to przypadkiem nie obsesja? Nadrabia Pan sobie w ten sposób jakieś braki?
> Bo trzeba
> być ciemniakiem, żeby komentować przez "he he" czyjąś zmianę poglądów,
To zależy jak się tą zmianę ocenia. Mój stosunek do tego: he he.
> kiedy samemu w mailu z 4 maja 2008 (u mnie oznaczonym godziną 22:03)
> napisało się na ten temat długi akapit zwieńczony słowami: "Tak z dnia na
> dzień mój ogląd na ta kwestie uległ zmianie i zrozumiałem postępowanie
> swego poprzednika."
Owszem, zrozumiałem. Mój ogląd na kwestię stał się inny. Ale poglądów nie zmieniłem i doprowadziłem do końca sprawy, o które walczyłem.
> Ewolucja poglądów jest naturalna
No tak, co rok nowe poglądy. :)
> u osób myślących - i
> nie tylko u nich, jak widzimy na Pańskim przykładzie (choć jakoś zdaje się
> Pan o tym zapomina).
Bu bu?
-- chor. Józef markiz KalickiReceived on Mon 05 May 2008 - 17:08:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET