>Referendum to referendum. Jedna, bardzo konkretna i bardzo
>sprecyzowana kwestia (i, oczywiście, ważna). Ale niech polityczni
>awanturnicy z "codziennej" opozycji (to nie do Pana, baronie) nie
>wiwatują. Pragnę na te dwa-trzy tygodnie przed opuszczeniem KD
>wierzyć, że Dreamlandczycy nie idą jak stado baranów za każdym,
>kto kiedyś miał zbliżone poglądy - i nie dostosują się do jego chorych
>pomysłów...
Czy doktor pozwolił Panu znów wdawać się w publiczne dyskusje w takim stylu? Jeszcze dostanie Pan odpowiedź i znów się załamie... I na co to Panu, Panie d'Archien? Dreamlandczycy właśnie udowodnili, że nie są stadem baranów i wiedzą co dla nich dobre, nawet jeśli coś innego wpierają im ludzie ze szczytów arystokracji uważających się za mądrzejszych od reszty społeczeństwa, odrzucili pańskie chore wizje i pomysły - tak więc może Pan spokojnie wracać do Zakładu i kontynuować terapię, nawet jeśli ta porażka trochę Pana boli...
> --
> Pozdrawiam,
> gen. Alchien książę d'Archien-Liberi, Earl Warwick
Pozdrawiam,
(-) Marcus Estreicher
Received on Tue 29 Apr 2008 - 09:36:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET