> Referendum jest wielkim sukces Dreamlandczyków,
25 z 74 Dreamlandczyków. 1/3 społeczeństwa i 2/3 głosujących.
> którzy pokazali, że są
> świadomi swych praw, potrafią ich bronić, a ponadto wciąż są zdolni do
> rzeczowej dyskusji.
Ekhm. O ile co do "świadomości praw" i "ich obrony" można, naturalnie, dyskutować, o tyle z rzeczowością dyskusji baron mocno przesadził - jeżeli chodzi o najgłośniejszą część referendalnej opozycji, bo oczywiście trafiały się też rozsądne głosy "przeciw"...
> Mam nadzieję, że debata o głosach ważonych to dopiero początek nowej
> jakości w dreamlandzkiej opozycji.
Debata... Niech baron nie szarżuje z terminami.
Zastanawia mnie też, czy "opozycja" w referendum pokrywa się z opozycją faktyczną - czy po prostu w obozie rządzącym dopuszczalne są własne poglądy... :) Czy wśród głośnych przeciwników głosów ważonych nie ma członków POKD ani PSiP?...
Referendum to referendum. Jedna, bardzo konkretna i bardzo sprecyzowana kwestia (i, oczywiście, ważna). Ale niech polityczni awanturnicy z "codziennej" opozycji (to nie do Pana, baronie) nie wiwatują. Pragnę na te dwa-trzy tygodnie przed opuszczeniem KD wierzyć, że Dreamlandczycy nie idą jak stado baranów za każdym, kto kiedyś miał zbliżone poglądy - i nie dostosują się do jego chorych pomysłów...
> --
> Z poważaniem,
> Muggler Olav baron Littendorff.
> --
> GG:5314235
> www.sfkd.glt.pl - Stronnictwo Federalne
-- Pozdrawiam, gen. Alchien książę d'Archien-Liberi, Earl Warwick ---------------------------------------------------------------------- Andrzej Piaseczny w roli kucharza? Zobacz! http://link.interia.pl/f1dcbReceived on Tue 29 Apr 2008 - 09:10:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET