Nie w nieznacznym, tylko w żadnym. Jeśli Król ma teoretycznie możliwość odwoływania ministrów, to hipotetyczna możliwość odgrywania roli złośliwego chochlika i mieszania im kompetencji nie jest żadnym zwiększeniem wpływów Króla. To tak samo jak wręczenie rajdowcowi samochodu wolniejszego od tego, który już ma, nie zwiększa jego szans na wygranie wyścigu. Owszem, ma teraz dwa samochody, ale nie może jeździć oboma naraz, więc jeśli będzie chciał wygrać, nadal będzie używać tego szybszego.
Co do kierunku zmian, jest to zmiana w kierunku uproszczenia dreamlandzkiego prawa. A Ty wiesz o tym doskonale, bo omawiałeś te zmiany w KKK. Proponował je Edwarda Krieg w czasie, gdy nie był jeszcze Królem, więc o ile nie chcesz brnąć w ryzykowne teorie spiskowe, nie możesz mu zarzucać, że wymyślał to z zamiarem zwiększenia sobie uprawnień, jeśli kiedyś obejmie tron w przyszłości.
Ujmując to prosto, zmiana, która ani trochę nie osłabia demokracji nie jest zmianą w kierunku osłabiania demokracji.
> To było przeszło rok temu - w skali mikronacji jest to okres czasu dość
> pokaźny. Nie pamiętam dokładnie jakie rozwiązania były proponowane wtedy i
> jak dokładnie się do nich odniosłem. To zresztą nie ma znaczenia - kiedyś
> wszyscy wierzyliśmy, że to prawdziwy Święty Mikołaj przynosi nam prezenty,
> dziś chyba niewielu spośród nas nadal jest przekonanych o słuszności tej
> teorii. Człowiek po prostu zdobywa nowe doświadczenia, uczy się - i zdarza
> się, że zmienia pogląd na pewne sprawy.
Zaczynam podejrzewać, że jedyne co się zmieniło od tego czasu, co może mieć wpływ na Twoje zmiany opinii, to osoba Króla...
Na fakt, że ministrów powołuje się na raty dwoma różnymi rodzajami aktów narzekano od dawna i zwracano od dawna uwagę, że to absurdalne rozbuchanie biurokracji. Teraz nagle o tym się nie pamięta. Teraz nagle robi się z rozporządzenia, które dotąd było kulą u nogi wszystkich premierów klejnot w koronie demokracji dreamlandzkiej. Dlaczego? Wyłącznie dlatego, że ta zmiana wyszła akurat od Korony, a Korona jest dobrym celem do ataków, bo sama się nigdy nie broni i komunikuje się wyłącznie przy pomocy proklamacji raz na kwartał. A jednocześnie pozwala to produkować mity, że Korona jest sterowana przez księcia Alchiena i że jego wpływy sięgają daleko dalej, niż jest w rzeczywistości. (NB Alchien jest zięciem Edwarda, nie synem.)
> --
> (-) Marcus Estreicher
(-) P. Svoboda, r.s. Received on Mon 21 Apr 2008 - 14:25:40 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:03 CET